Berik
Jak dla mnie to teraz mówimy o czym innym, Bass pisał ten tekst (a przynajmniej ja to tak odebrałem) odnośnie systemu edukacji jako całości. Czym innym są jednak wszelkie korepetycje, konsultacje, etc służące zdobywaniu nadprogramowej wiedzy.
Piszesz o tym jak zostałeś potraktowany przez nauczyciela. Po tym co napisałeś to się zastanawiam czego Ty się spodziewałeś. Trochę tych konkursów z WOSu w życiu widziałem i z całym sumieniem to nie wyobrażam sobie jak nauczyciel ma pomóc uczniowi w sposób inny niż pożyczenie książki. Konkursy mają to do siebie, że sprawdzają wiedzę ponad programową. Tutaj nie da się nic osiągnąć bez czytania i względnego bycia na bieżąco.
Olimpiada Wiedzy o Polsce i Świecie Współczesnym
Program, a raczej literatura do tego programu liczy 90 pozycji. Przejrzałem ją teraz i stwierdzam, że jak 10% tego byś znalazł w Bibliotece licealnej to byłby cud - na Uniwersytecie Wrocławskim trudno o niektóre te książki a co dopiero na poziomie szkoły średniej. Zakładam się, że tylko jakiś tam promil nauczycieli WOSu zna publikacje profesorów Antoszewskiego, Herbuta czy Kuźniara. tych rzeczy uczy się na studiach - politologi, stosunkach międzynarodowych, administracji, etc. trudno by ktoś w liceum operował taką wiedzą.
Aby coś osiągnąć z konkursów to trzeba pracować samemu, nawet ponad 90% własnego wkładu. Inna droga to prywatne korepetycje (oczywiście płatne) - np. zwycięzca olimpiady matematycznej 7 "trenerów", od każdej gałęzi matematyki inna postać a wszystko to wykładowcy uniwersyteccy. Można się zastanawiać nad sensem takich konkursów, ale to inna bajka.
System nie został stworzony do tego by nauczać rzeczy ponad programowych. Oczywiście powinien zachęcać do pogłębiania wiedzy, ale pogłębiania na własną rękę.
Krytykujecie system, że dla tego "Wacka" to zły system, że nie pozwala mu się realizować, stawia go na przegranej pozycji. Tylko pomyślcie nad tym, że system dla wszystkich (w uproszczeniu) jest taki sam. Więc jak ktoś sobie nie radzi w takim systemie to dzieje się to nie dla tego, że zbudowanego go (system) aby eliminował Wacka, tylko po to by uczył, względnie odrzucał słabszych. Nikt nikomu nie każe iść na studia. Nikt ni komu nie każe iść do dobrego liceum. Można pójść do słabego i się obijać, albo tam rozwijać się w malarstwie, rzeźbie, origami, wierszach, pisaniu sztuk, etc.
Jeszcze na koniec odnośnie tego postrzegania pieniędzy i tego czy można je postrzegać jako element składowy "bycia kimś". To jest materiał na większą dyskusję. Oczywiście masz rację mówiąc o tym rozwijaniu się - rozwijaniu umysłu. Tylko nie zapominaj jednego to pieniądze dają wolność byś mógł korzystać z tego co wymyśli twój umysł.



