1/8 finału LM: Arsenal - Milan (15.02.2012 i 06.03.2012) - Strona 21

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 04 mar 2008, 22:45

Gratulacje dla Arsenalu. Awans zasłużony w 100%. Byliście lepsi w pierwszym meczu jak i dziś. Czekałem tylko aż coś strzelicie, po cichu liczyłem że stanie się to w 46min i może się obudzimy.

To co dziś graliśmy było poniżej krytyki. Milan który lubi poukładaną piłkę, słynie z licznej wymiany podań grał dziś po prostu na kopa na tzw. aferę. Do przodu, może coś wpadnie.
Liczne straty, niedokładne podania sprawiały się śmiałem się z bezradności Milanu.

Zastanawiam się dlaczego Ancelotti w momencie w którym straciliśmy bramkę nie wpuścił Bonery i Brochhiego.

Panie Berlusconi klapki z oczu ściągamy i to szybko. Taka porażka była nam bardzo potrzebna bo z taką grą i tak do finału byśmy nie zaszli. Teraz skupmy się na lidze i zagrajmy o LM aby móc się zrewanżować.

Szkoda mi Maldiniego w 70 min przy rożnym był pełen radości, on jeden grał dziś na prawdę dobrze.


Utkwił mi jeden obrazek z meczu. Mianowicie gdy kamera pokazała około 65 letniego kibica Milanu z pięściami i szalem na zębach i to przy stanie 0:0. Idealne obraz Milanu z dziś i tego sezonu - nieporadność.

Forza Milan !

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 mar 2008, 22:45

Wilmore pisze:Nie był kryty, nie był zatrzymywany jakoś specjalnie, po prostu grał źle.

No właśnie i to jest tym bardziej smutniejsze.

Wilmore, na 99% Milan awansuje. :lol: Dobrze, że zostawiłeś sobie ten 1%. :wink:
myhalek_acm pisze:Mama nadzieje ze cos w tej druzynie sie zmieni , musi sie zmienic Exclamation Evil or Very Mad
Też mam taką nadzieje, tylko chciałbym, żeby Milan w następnym sezonie skupił się na SerieA i wygrał tytuł na własnym podwórku.

Mały Cesc jest wielki. :rydzyk: Od początku kalendarzowego roku gra poniżej oczekiwań, a w ostatnim meczu z Villa zagrał kompletne dno. Jednak potrafił się zmobilizować na tak ważny mecz. Chwałą mu za to. 8) Hleb dzisiaj był wszędzie. Bardzo dobry mecz. IMO najlepszy na boisku. Theo wszedł, nasza gra wyglądała już trochę lepiej. Ade w końcu strzelił w LM. :wink:

Loker pisze:cudowny wieczór Smile

:wink:
Ostatnio zmieniony 04 mar 2008, 22:49 przez guru, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 04 mar 2008, 22:47

Arsenal był tak naprawdę jedynym zespołem, który mógł ten mecz wygrać bez karnych, Milan jakieś 10 minut lepiej zagrał kiedy Pirlo miał 3 długie piłki i poza tym nic, szybko głęboko się cofneli co było morderstwem dla formacji ataku, która biegała w środku boiska.
Arsenal rewelacyjnie nie zagrał ale Cesc pięknie trafił i zakończył spotkanie, przy drugiej bramce miałem wrażenie że Milanowi juz bylo wszystko jedno (zresztą oni ogólnie jacyś tacy malo zainteresowani meczem wydają mi się dość często)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 04 mar 2008, 22:50

Cały dzień fatalny, ale za to jakie zakończenie :D

Milana zagrał słabiutko, w każdym razie spodziewałem się nieco więcej po obrońcy tytułu (nawet patrzać na ich formę z tego sezonu). Bałem się troszkę meczu na San Siro, bo Włosi to jednak nieobliczalny rywal i moment nieuwagi mógł się źle skończyć.

Cesc ;* piękna brameczka. Po takim ciosie Milan nie miał już prawa się podnieść z desek :P

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 04 mar 2008, 22:53

Szczere gratulacje dla Arsenalu.Powodzenia w nastepnej rundzie.

I po ptokach i po Wlochach.Tym smutniej ze odpadlismy calkowicie zasluzenie.Nawet dobrze ze przegralismy w regulaminowym czasie gry bo az zal bylo ogladac gre Milanu.Nie wiem czy bym jeszcze 30 minut dogrywki zniosl.Milan ktory mial pokazac inne piekniejsze oblicze w LM zagral tak jak wszyscy znamy to z Serie A.Tym razem jednak trafil na silniejszego niz ligowi rywale wiec nawet remisu nie ugral.

Milanisci sa przyzwyczajeni do slabej gry naszych napastnikow.Do slabszej gry naszej linii pomocy jeszcze chyba sie nie przyzwyczaili.Moze powinni bo zagrala dzisiaj ona bardzo slabo.Pirlo dno.Jezeli on juz traci pilki przed naszym polem karnym to naprawde cos z nim nie tak.O Gattuso i Ambro tez nic dobrego sie nie da powiedziec.Kaka slabo a jak juz sie rozpedzal byl faulowany i tyle.Przegralismy calkowicie walke (jaka walke?) o srodek pola.

Arsenal tak jak pisalem w przerwie byl bardzo madrze ustawiony.W drugiej polowie nic sie nie zmienilo Milan nie zmusil ich do jakiegos wiekszego wysilku.Slowa uznania bo wygrac z Milanem na San Siro w LM to jest cos.

Zasadne pozostaje pytanie o przyszlosc Milanu.W tym mercato juz chyba musi sie cos ruszyc.Zostawmy te rozwazania jednak na pozniej i w innym temacie.

Tyle na goraco.Oddaje glos do studia.

Forza Milan.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 mar 2008, 22:54

No i cóż, stało się. Przed meczem dawałem Arsenalowi jeden procent szans na awans - i on skorzystał z tego jednego procenta, dawanego w piłce drużynie zawsze jako ostatnia szansa, ostatnia nadzieja - i stał się cud.
Najpierw zespół, zdawałoby się odporny na kryzys motywacji, który wygrał wszystko nie raz, wypalił się.
A później zespół, który nie potrafił trafić z metra do pustej bramki, trafił z 30 metrów strzałem "na utratę czasu".
Nie łudźmy się, Fabregas nawet nie starał się włożyć w uderzenie wiele siły - on miał kopnąć i stracić sekundy. Zyskał więcej, niż się spodziewał.

Milan zagrał katastrofalnie - oglądałem spotkanie razem z przyjacielem, który również "trochę" w piłce przeszedł - potrafiliśmy wymienić wszystkie błędy możliwe przy ustawianiu zespołu 1-4-3-1-2, patrząc na grę Milanu:
Zbyt wielkie odległości między formacjami, brak cofania się napastnika, brak łączności zespołu z wolnym atakującym, brak rozgrywającego, luka przed defensywą, i jeszcze wiele innych... Milan popełnił wszystkie możliwe błędy taktyczne, nie wspominając o indywidualnych.
Cieszyłem się, że Ancelotti zmienia ustawienie na dwójkę napastników, ale to się okazało gwoździem do naszej trumny - nie byliśmy zgrani, nie mieliśmy przećwiczonych schematów, nie było nic konkretnego w przodzie do zaoferowania rywalowi - ot, jeśli Kaka sam czegoś nie wymyślił, to nie było nic. Milan taktykę 1-4-5-1 opanował do perfekcji, teraz zabrakło drugiego rozgrywającego i taktyka poszła do piachu.
Berlusconi ma za swoje - trzeba było ściągnąć Ribery'ego, kogokolwiek do przodu jako partnera Kaki - choćby i Sebka Milę - który grałby w ustawieniu ofensywnego pomocnika.

Żal, że przegraliśmy w tak głupim stylu - słabej drużynie Arsenalu nie prezentując nic ponad jednego Maldiniego - jedynego, który się starał. Arsenal zagrał katastrofalnie źle, ale tylko dlatego, że Milan niczego od nich nie wymagał - póki trzeba było się bronić (pierwsze 25 minut), to się bronili dobrze, później Milanowi odechciało się grać i Arsenal mógł już spokojnie wygrać mecz. Dziwię się tylko Londyńczykom w jednym - czemu nie podjęli wysiłku dobicia Milanu wcześniej - wygrali dzięki strzałowi, który nawet nie był specjalnie "przygotowany", po prostu Cesc walił na odwal, byle dalej - Arsenal mógł spokojnie dobić Milan o wiele wcześniej, nie podjął wysiłku, by pokonać żenujący zespół - żal więc, że awansując pozostawili po sobie najwyżej średnie wrażenie - bo i tylko wynik w dzisiejszym dwumeczu jest dla nich pozytywny. Tak, jak Milan rok temu nie cieszył się specjalnie pokonaniem Celticu, tak Arsenal dziś nie powinien zbytnio świętować zwycięstwa na San Siro - bo poza wynikiem reszta była zła.

Ancelotti musi odejść. Inaczej ta drużyna będzie dalej stać w maraźmie, a za rok może nawet nie grać w LM - a w UEFA co roku jest coraz więcej mocnych kandydatów do zwycięstwa, więc przyszłoroczne puchary mogą być słabiutkie.
O ile w ogóle w nich zagramy.
Potrzebny zespołowi jest szok. Uderzenie o dno. Dziś coś takiego się stało, choć i tak Arsenal zafundował nam najmniejszy wymiar kary.
Czekam więc na efekty tej klęski.

AC Milan Ancelottiego: Old Trafford, Manchester 2003 - Ateny, 2008 [*]
Już nie wierzę w ten Milan tego trenera. Coś się musi zmienić.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 04 mar 2008, 22:58

Wilmore wstydu oszczędź. Krytykując Arsenal przesadzasz, krytykując strzał Fabregasa przechodzisz samego siebie.

Cudem było stracenie gola tak późno.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 04 mar 2008, 23:01

Łukasz_ pisze: Cudem było stracenie gola tak późno.
Tu tylko masz rację.

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 04 mar 2008, 23:05

No i Milan odpada przed nami z Ligi Mistrzów. :smoke:

Nie ma co dyskutować. Arsenal w tym dwumeczu był co najmniej o klasę lepszy i jak najbardziej zasłużenie awansował do ćwierćfinału. Według mnie z przebiegu oba mecze na 2-0 dla Kanonierów. Po pierwszym meczu stawiałem na Milan bo myślałem, że będą wstanie się spiąć jeszcze raz na decydujące stracie w Lidze Mistrzów. Jednak nie byli wstanie i to chyba dobrze dla najbliższej przyszłości tego klubu. Nie żeby mnie ona jakoś specjalnie obchodziła. :P

ps. Kiedy ostatnio nie było żadnego włoskiego klubu w ćwierćfinale LM? Jeśli w ogóle był taki sezon. :think:

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Yukasz » 04 mar 2008, 23:11

I ten mecz a szczególnie jego I poł. to było widowisko a nie I poł w pierwszym meczu podczas której można było zasnąć a takiego samego równie ciekawego meczu życzyli sobie komentatorzy także dzisiaj :roll:
Początkowo wydawało mi się że jednak Milan będzie dobrze grał jak to zapowiadali kibice tego klubu - czyli mamy LM, grają u siebie i inne bzdety (ile tego można słuchać?) :lol: Alee nie :!: Teraz cieszę się że wygrał Arsenal bo zdecydowanie bardziej zasługiwał na awans i powinien strzelić bramkę dużo wcześniej a poza tym zwyciężył futbol. A Milan... szkoda gadać. Żal mi jedynie kibiców tego klubu choć tak szybkie odpadnięcie powinno wyjść tylko na dobre (jak w poprzednim sezonie Bayernowi) no i zgadzam się z tym :arrow:
Łukasz_ pisze:Panie Berlusconi klapki z oczu ściągamy i to szybko. Taka porażka była nam bardzo potrzebna bo z taką grą i tak do finału byśmy nie zaszli.

Awatar użytkownika
DominoWalcz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DominoWalcz » 04 mar 2008, 23:12

Wilmore pisze:Ancelotti musi odejść. Inaczej ta drużyna będzie dalej stać w maraźmie
mysle, ze Ancelotti nie jest jedynym winowajca. popatrzmy tez na postawe pilkarzy takich jak Seedorf (mowie o przebiegu calego sezonu, bo jak wiadomo Seedorf dzis nie gral) ktory sobie chodzi po boisku i kopie pilke od niechcenia, a gdy Carlo go sciaga to on schodzi obrazony jak 7 letnia dziewczynka. Troche brak motywacji u niektorych pilkarzy, dlatego rowniez uwazam iz powinny zajsc zmiany. moim zdaniem musza kupic napastnika, bo na Gilardino to juz chyba nikt nie liczy, a Inzaghi gra sporadycznie, wiec raczej nie jest przygotowany, zeby rozgrywac 50 meczy w sezonie. Kogos do pary z Pato. rowniez polecilbym odejscie Seedorfa bo sie nie stara i moze miec zly wplyw na innych, szczegolnie mlodszych kolegow. no i mlody obronca w miejsce Maldiniego. Rowniez powinni podziekowac Didzie i kupic dobrego bramkarza w jego miejsce.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 04 mar 2008, 23:26

Brawo, brawo, brawo dla Arsenalu. Spodziewałem się, że dalej przejdzie Milan ale Kanonierzy mnie zaskoczyli. Wenger i piłkarze nie pękli, nie zagrali zachowawczo, nie przestraszyli się Milanu. Dziś zagrali tak jak grają od początku sezonu, ofensywnie, ładnie dla oka i z zaangażowaniem. Nie udało im się wygrać w Londynie to wygrali w Mediolanie i to 2:0. Co ważniejsze zwycięstwo w dwumeczu w pełni zasłużone i wielką niesprawiedliwością byłoby gdyby do ćwierćfinału przeszedł Milan. Kibicowałem Kanonierom za całokształt w tym sezonie i z racji tego, że reprezentują PL dlatego bardzo się cieszę, że grają dalej. Poza tym chciałem żeby Milan odpadł. Szczere gratulacje dla Arsenalu od kibica MU :)

Co do Milanu to był to cień tej drużyny, która zniszczyła MU w poprzednim sezonie na San Siro. Bez pomysłu, bez polotu, nawet bez tej żelaznej konsekwencji w grze. Ronaldo w poprzednim sezonie w rewanżu na San Siro nie istniał bo został świetnie wyłączony. Wypominają mu to niektórzy do dziś. Ciekawe co powiedzą na grę Kaki, który w dwumeczu nie pokazał nic. Co gorsza swoją grą nawet nie musiał nikogo z druzyny przeciwnej mobilizować do jakiegoś wzmożonego krycia. W Milanie potrzebne są zmiany, coś w tej drużynie chyba zgasło.

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 05 mar 2008, 0:03

Zico_FCI pisze:ps. Kiedy ostatnio nie było żadnego włoskiego klubu w ćwierćfinale LM? Jeśli w ogóle był taki sezon.
2001/02 bodajże. Ale spoko w tym roku nic nie grozi, Roma gra dalej :wink:

Co do tematu, Arsenal awansował jak najbardziej zasłużenie. W dwumeczu prezentował się zdecydowanie lepiej, ale ta skuteczność w dzisiejszym meczu :roll: Fakt faktem że skumulowało się to w końcówce i dwie bramki wpadły i tak, ale takie sytuacje jak były trzeba po prostu wykorzystywać. Poza tym kiepsko pracował sędzia, najlepsze było jak za faul na Hlebie tuż przed polem karnym pokazał żółtą kartkę... Białorusinowi O_o. I w ogóle parę dziwnych decyzji, z rożnymi/autami/wznowieniami od bramki. Nawet wzorowy Kaka się wkurzył i dostał kartkę. Poza tym jeszcze fajnie zagrał Pato, widać że będą z niego ludzie. Podsumowując, zwyciężył lepszy.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47768
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 05 mar 2008, 0:10

Uprzedzałem, że Arsenal lubi w końcówce sobie postrzelać :]

Szkoda, że Milan tak zawiódł, byłyby jeszcze większe emocje. No, ale stało się :P
Arsenal jako pierwsza drużyna angielska pokonała Milan na San Siro.
W ogóle ten stadion jakiś szczęsliwy jest dla nas [Inter - Arsenal 1:5]

Ciekawe kogo nam los przydzieli. Chciałbym kogoś mocnego, ale nie z Anglii.
[teraz już chyba moga na siebie trafić druzyny z tego samego kraju ?]

Może Real [zakładam, że awansują], albo Barce i się zrewanżować za finał.
A może dopisze nam szczęscie i trafimy np na Schalke :lol:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 05 mar 2008, 0:11

Łukasz_ pisze:Wilmore wstydu oszczędź. Krytykując Arsenal przesadzasz, krytykując strzał Fabregasa przechodzisz samego siebie.
Tam jeszcze bym coś dodał, ale już nie ma sensu kopać "leżącego" Wilmore. Cały czas chce wpoić nam jaki to Arsenal jest słaby... Trudno, trzeba żyć dalej.

Musze pochwalić chłopaków za zaangażowanie. Słabo Diaby z Eboue, ale po tam wygranym meczu nie będę im jechał. :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”