Dzisiejszy mecz rewelacyjny pod względem stricte siatkarskim. Swietne wymiany, obrony, ataki. Było wszystko o co chodzi w siatkówce i co najwazniejsze przez dwa pierwsze sety bardzo mało błedów własnych, głównie spowodownych ryzykiem przy mocnej zagrywce. W miare trwania spotkania pojawiało się ich coraz więcej, ale to trzeci dzień turnieju i trzeba to wiazac ze zmęczenie, co zreszta w pomeczowych wypowiedziach potwierdzili siatkarze.
Szczerze to mam mieszane uczucia, bo jak dla mnie oba zespoły zasłużyły na wygraną. Wygrała Częstochowa, ale gdyby nie minimalne wahania Jastrzębskiego w środkowych częsciach setów mogło byc różnie. Jednak te interwały to głównie dzięki dobrej postawie AZS-u. Jakbym miał wskazac co przechyliło szale zwyciestwa na strone Częstochowy to wskazałbym trzy elementy: zagrywka, stabilniejsze przyjęcie, Woicki. Jastrzębie próbowało nadrabiac blokiem, ale co nadrobili to ich atak był nieskuteczny, nazbyt jednostajny (głównie przez prawy atak) jak dla mnie. Personalnie to w sumie trudno mieć pretensje do któregokolwiek zawodnika. Może środek im dłużej w las troche osłabł, ale Iwanow z Benkiem dawali rade. Skrzydłowi bardzo na plus, szczególnie Billings, który chyba rozegrał dzis najlepszy mecz w Polsce. Z takim atakującym, a może z atakujacym w takiej formie to nawet MP jest realne. Woicki kapitalnie.
p.s Akcja Murka z 3 seta - mistrzostwo świata. Patrzac przez pryzmat tego co pokazali Murek, Wika, Gierek, Gruszka wczoraj i popisów w dzisiejszym meczu Winiara ze Świdrem to można tylko wyczekiwac wszelkiego rodzaju kwalifikacji. Naprawde jestem zbudowany forma naszyh reprezentantów. Ponizej link do statystyk Trento - Macerata
http://www.legavolley.it/TabellinoGara.asp?IdGara=15813



