Czy rzeczywiście jak w TV słyszałem wygranie chociaż jednego seta przez Skrę będzie jej sukcesem w takim towarzystwieZ udziałem dwóch włoskich zespołów Sisleya Treviso oraz Copry Piacenza, Dynama TatTransGaz Kazań i PGE Skry Bełchatów rozegrany zostanie 29-30 marca w Łodzi turniej Final Four Ligi Mistrzów siatkarzy. W półfinale mistrz Polski spotka się z mistrzem Rosji.
"Chcemy wygrać Ligę Mistrzów i to był nasz cel od początku rozgrywek - powiedział jeden z asów zespołu rosyjskiego Amerykanin Clayton Stanley. - Konfrontacja z gospodarzami będzie z pewnością trudniejsza niż z kimś z pozostałej dwójki. Wiem jaka atmosfera panuje w Polsce na meczach siatkówki."
Clayton Stanley grał w Polsce z reprezentacją USA w meczach Ligi Światowej. Atmosferę w halach nad Wisłą poznał też jego kolega klubowy Lloy Ball. Obaj - obok Siergieja Tietiuchina, Aleksandra Kosariewa i Andrieja Jegorczewa - będą stanowić o sile mistrza Rosji. Cała trójka grała nad Wisłą i doskonale zna polskich kibiców.
W składzie ekipy Copry Piacenza są m.in. Hristo Zlatanov, Ventceslav Simeonov, Marco Meoni (Włochy), Sergio (Brazylia) i mistrz świata juniorów z 2003 roku Marcel Gromadowski.
(...)
Program turnieju:
sobota 29 marca
PGE Skra Bełchatów - Dynamo TatTransGaz Kazań (15.15)
Copra Piacenza - Sisley Treviso (18.15)
niedziela 30 marca
o 3. miejsce (11.30)
finał (14.30)
I nie wiem jak dla was ale dla mnie automatycznie przyznane miejsce gospodarzowi jest co najmniej dziwne. Np w koszu też jest turniej Final Four ale jego gospodarz jest znany przez startem rozgrywek (jak miejsce rozgrywania finału LM) i nikt nie wpadł na to aby walczono tylko o trzy miejsca w FF. Po prostu grają cztery najsilniejsze ekipy
A Lube Banca Marche Macerata (fajną nazwę mają
A w lidze polskiej czekamy tylko na zwycięzcę z meczu Olsztyn - Resovia (jest 2:2).


