Babel pisze:Czestochowa nie miala większych problemów z przyjeciem zagrywki Giby, Abramowa, Schopsa czy Kuleszowa a dodatkowo Szczerbaniuk, Wika i Gierczyński zagrali fantastycznie w polu zagrywki. I tu jest kolejny problem, bo o ile Antiga i Heikkinen graja efektywne, regularne, bardzo trudne i agresywne floty to Wlazły, Pliński to boscy serwujacy tzn. jeden bóg wie czy będzie im wchodzić.
Częstochowa przyjmowała te piłki głownie na 2-3 metr. A trudniejsze bardziej nad siebie. Mimo ze pilka dograna byla dalej to byla wysoka i Woicki spokojnie do niej dobiegal, wystawial dokladnie a Gierek czy Wika obijali blok. A co do zagrywki to kwestia wytrenowania. Belchatow dobrze wie ,że bez mocnej zagrywki będzie ciężko więc sądze ,że poświecą temu elementowi troche więcej czasu.



