Ronaldo strzela znowu ze słabym zespołem, więc bez radochy. Swoje zjebał ale zachował jaja gdy tego potrzebowaliśy. Brawo dla Roo za asyste, choć i tak w meczu zgrał słabiutko. Foster pokazał jak grać nogami
Giggs i Scholes jak to oni w obecnym sezonie, poczłapali. Gra była tak słaba w ataku że pierwszy raz zatęskniłem za RvN. Naprawde ile trzeba jeszcze meczyżeby Alex zrozumiał że Roo na szpicy to jest porażka. Ronaldo w ataku zresztą też. Napastnik w lecie musi być
O'Shea to jest jednak fenomen. Przez tyle lat utrzymuje się w tak wielkim, będąc totalnym beztalenciem. Zagrał coś ponad 300 spotkań
Ciekawe co z Pique szansy kolejny raz nie dostał a taki O'Shea gra 31 mecz w sezonie
Taka gra to wstyd








