a ja chcialbym nawiazac do slabej postawy druzyny ogolnie;
jestem przekonany ze wynika ona z nagromadzenia zbyt duzej ilosci gwiazd, "duzych nazwisk", ktore mysla ze mecz sam sie wygra. pamietamy przeciez jak wygrywalismy lm i pd z gio i oleguerem na obronie, motta czy edmilsonem w pomocy i drewnianym giulym z przodu. oczywiscie w wielkiej formie byli pozostali zawodnicy ale kazdy biegal za trzech i naprawial bledy kolegow.
teraz tego nie ma - dlugie podanie do messiego ktory musi radzic sobie z trzema obroncami i czasem mu sie to udaje ale kompletnie brakuje wsparcia ktore zajelo by przynajmniej jednego z tych obroncow i leo mialby latwiej. r10 to wogole dno, nawet nie widac zeby mu sie chcialo - wszystko chcialby zalatwic z obroncami na plecach ale tak sie nie da.
sytuacje moim zdaniem ratuje xavi i iniesta - prawie kazde zagranie xaviego to prostopadla pilka ktora przenosi akcje do przodu - no moze nie kazde ale ich gra wyroznia sie na tle kompletnej padaki jaka prezentuja przede wszystkim:
edmilson i gudjonsen, ktory wyglada jak jezdziec bez glowy. tym panom dziekujemy.



