Największą zagadką jest, jak kupić rozgrywającego i nie zmarnować tym samym Giovinco. Bo gdy mówi się o zakupie VdV czy Diego, wychodzi, że są to zawodnicy zbyt ofensywni(a raczej za mało defensywni) i obok Mrówy grać by nie mogli. Jednym z najsłuszniejszych wyjść byłby Lampard - grałby na środku, Nedved mógłby jeszcze na tym lewaku pobiegać , a w rotacji zmieniałby się z Gio i wprowadzałoby się młodego Włocha do obiegu.
Miejmy nadzieję, że nasza największa nadzieja nie będzie kolejnym zawodnikiem typu 'nowy XYZ' i po dwóch, trzech latach od wielkich nadziei, pozostanie jedynie wielki niesmak i zapomnienie, gdzieś w Chievo Verona, albo Catanii ( z pełbym szacunkiem dla tych klubów).
Tymczasem my ostrzymy już sobie zęby na Parmę. Ostatnio mieliśmy z nimi remis, ale teraz to my gramy u siebie, to my pokonaliśmy aktualnego mistrza Włoch i pretendenta do tytułu, a to oni przegrali na wyjeździe ze Sieną i to był już ich 16 mecz na wyjeździe bez zwycięstwa. Co prawda mają tylko 2 punkty przewagi nad strefę spadkową i za wszelką cenę będą chcieli się przed trafieniem do niej obronić, ale to nie powinno stanowić problemu dla najlepszego strzelca Serie A czy dla naszego kapitana.
Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko trzymać kciuki i życzyć sobie i Nam wszystkim( kibicom Juve ) zwycięstwa.
Bez odbioru.



