Pewnie nie, ale mieli w kadrze pilkarza o klasie swiatowej i doskonale zdawali sobie sprawe z tego, ile mozna na nim zarobic.amolinn pisze:Kiedykolwiek wcześniej sprzedali kogoś za więcej?
Kiedy pilkarz jest regularnie obserwowany mozna ocenic jego umiejetnosci i potencjal. Nawet gdy wiekszosc spotkan rozgrywa z srednimi przeciwnikami. Tutaj nie licza sie tylko bramki, ale bardzo wiele innych kryteriow, jak to, jak radzi sobie w walce o gorne pilki, jak gra na linii spalonego, na ile dobrze sie ustawia, czy potrafi zgubic krycie, jaka ma technike, drybling, podanie, jak gra lewa noga, jak gra prawa, na ile jest wszechstronny, czy jest szybki, jak wspolpracuje z partnerami, jak reaguje na wydarzenia na boisku i wiele wiele innych czynnikow.amolinn pisze: Tylko ciekawe skąd można by dowiedzieć się czy jest już piłkarzem klasy światowej czy dopiero zawodnikiem który może nim stać się, skoro nigdy nie miał szansy zagrać na najwyższym poziomie.
Gdyby przy ocenie gracza patrzono tylko na to z jakimi gra rywalami to Blaszczykowski nigdy nie trafilby do Wisly i wielu pilkarzy swiatowej klasy nigdy nie zrobiloby takiej karierty, jaka zrobili.
To teraz przypomnij sobie okolicznosci transferu Henry'ego.amolinn pisze:Jak sobie przypomnę za ile odchodził Henry to ta kwota nie wydaje się śmieszna



