Ech, remisujemy mecz, którego zremisować nie powinniśmy, ale to w tym momencie kwestia drugorzędna (tak, wiem - oddalamy sie od scudetto, ale szanse i tak zbyt duze nie były). Franek niesety idealnie odzwierciedla powiedzenie, że "starość nie radość". Kontuzji coraz wiecej, wprawdzie jak dotąd potrafił sie odnaleźć nawet po tej najcięższej (sezon 05/06 i mecz z Empoli), no ale mowie - wiek robi swoje. Podejrzewam, że jeszcze nastepny sezon pociagnie, ale potem możemy sie zaczac zabierac za szukanie odpowiedniego nastepcy.
A tak btw - kibicem Romy jestem mniej wiecej od roku 2000 i mowiac szczerze nie wyobrażam sobie ekipy Giallorossich bez Tottiego w składzie. Ciemno wszedzie. Glucho wszedzie. Co to bedzie, co to bedzie?



