To mnie doprowadziło do szału właśnie w ostatnim meczu z Chelsea na moim stadionie - 89 minuta, świetna gra Oxfordu, spokojnie prowadzimy 2:0. Nagle mój DP fauluje, choć jestem przekonany, że to sobie gra wymyśliła, i jak zobaczyłem, z jakiej pozycji będzie bity wolny - 40 metrów od mojej bramki - to już wiedziałem, że będzie bramka.MeToYou pisze:oni Strzelaja bramki z 40metrow nawet
Pyk, Joe Cole bije z 40 metrów, 2:1.
No ale myślę sobie, że już drugiej bramki nie strzelą. Sędzia doliczył trzy minuty i w trzeciej właśnie wyrównanie - Drogba, który cały sezon cieniuje, ma już 34 lata i jest przeciętniakiem, głębokim rezerwowym w Chelsea, wchodzi i strzela na 2:2. Ze spalonego.
Dobra, myślę, remis to też nienajgorszy wynik, mogło być gorzej.
I było - rzut rożny z kosmosu, moi obrońcy wybili na róg nieatakowani, główka Terry'ego i 2:3.



