Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 09 maja 2008, 17:57

Corinthians pisze: Okres przygotowawczy do takiego turnieju to nie jest jakiś ośrodek rehabilitacyjny, gdzie odbudowuje się formę, której nie miało się dwa lata. Wilmore chyba wierzy, że na tym obozie wszyscy nasi piłkarze dostają butelki z wodą mineralną, siadają przed nimi i bawią się w "ręce, które leczą", a prowadzącym jest Jezus Beenhakker.
To nie na tym polega. To nie jest osrodek rehabilitacyjny czy inne sanatorium. Po prostu z zawodnikow, ktorzy sa podpora kadry, waznymi ich postaciami od dluzszego czasu tak latwo sie nie rezygnuje. Tym bardziej, gdy pasuja oni do zalozen taktycznych. A zwlaszcza, gdy wartozaryzykowac, bo forme da sie odbudowac w miesiac. Naprawde. Nie jest to pewne, ale mozliwe.

Reprezentacja Polski nie jest druzyna, do ktorej pasuje zawodnik, ktory umie "tylko" strzelac bramki, przy czym nie jest w tym geniuszem i wcale nie trafia tak czesto. Do tego nie wnosi do gry prawie nic, tak jak Wichniarek. Leo widzi w Matusiaku zawodnika innego typu. Nawet nie trafiajacego tak czesto, ale dajacego cos od siebie. Sep u nas nie bedzie skuteczny, bo kto mu poda? Z tego samego powodu powolywany byl Zurawski, mimo, ze nie gral w Celticu. Nie stoi na sepa, tylko walczy i ma charyzme. To bylo u niego decydujace. U nas nie ma wirtuozow w srodku pola, czesto gramy dwojka defensywnych pomocnikow. W tej sytuacji napastnik nie moze stac i czekac na pilke. Dlatego niektorzy pilkarze do ekipy Holendra sie nie przebija nigdy, albo do czasu, jak pojawi sie prawdziwy mozg. Sa gracze tacy jak Gargula, Majewski czy Roger... tylko i tak ustawieniem podstawowym pozostana pewnie Dudka i Lewandowski na srodku pomocy.
Corinthians pisze: Co nie znaczy, że nie jest nieomylny.
Co nie znaczy, ze na pewno sie myli.

Jest o wiele za wczesnie do tego, by wieszac na Beenhakkerze psy za powolania tych a nie innych zawodnikow. Dajmy sie wykazac tej druzynie. Jak zawioda, dadza dupy na calej linii to wtedy bedzie krytyka. Teraz na to nie czas, bo wszyscy moga sie jeszcze zdziwic. To samo z Matusiakiem. Bedzie niewypal to beda podstawy do krytyki. Kto nie ryzykuje ten nie wygrywa.


Podziekowal.

Wróć do „Polska”