Jeśli ktoś w jakimś chwilowym zidioceniu wyśmiewa porównanie Pirlo i Matusiaka, to co powiedzieć o wsadzaniu do jednego wora Janasa i Leo?piwus pisze:A gdyby Janas nie złamał się i nie powołał Frankowskiego to nie było mundialu. Więc należy zastanowić się czy należy ślepo wierzyć w czyjąkolwiek nieomylność.
Reszty nie komentuję. Założenia, że Matusiak nie dojdzie do formy w miesiąc, opierają się na błędnej myśli, że to nie jest możliwe. A to jest możliwe jak najbardziej, więc wszelakie argumenty przemawiające przeciwko temu, by Matusiak jechał na mundial, można określić tylko słowami - z dupy. Jeśli Radek da ciała na mundialu, to wtedy będzie można krytykować Holendra za przygotowanie go i Matusiaka za słabą formę. Na razie jednak nie można krytykować trenera, że podjął ryzyko, które ma prawo przynieść wielkie korzyści.
Tym bardziej nie można, że Matusiak w gruncie rzeczy nie ma żadnych sensownych konkurentów o miejsce w składzie. Nie jesteśmy Brazylią.



