Jeśli Lecha nie można rozliczać z tego co mówi pan prezes, pan trener, ponowie piłkarze, to dla mnie jeszcze bardziej traci wiarygodność. Oni nie zdają sobie z sytuacji jaką mają w klubie? Nie mówię tutaj o kibicach, którzy zwielokrotnili poznański balon, mówię o osobach, które wypowiadają się w imieniu klubu i biorą odpowiedzialność za wyniki.Jarzinho pisze:Osmieszasz sie piszac takie farmazony.
A napięcie jest o wiele dłuższe niż transfer kuchenek i boom na chodzenie na Lecha. Wcześniej ligę straszono Kulczykiem, który nieuchronnie miał zainwestować i miał wprowadzić Lecha do Ligi Mistrzów. Zapomnieliście?
Przed sezonem i jeszcze w trakcie wszyscy do wyliczanki: najlepsi kibice, najlepsze oprawy, najbardziej niebieskie krzesełka na stadionie, najbardziej Euro2012, wszyscy dołączali Mistrz 2008. A potem jeszcze żenada z jęczeniem o sędziach. Naprawdę nie jest wam głupio? Naprawdę nie dzieje się nic?



