Tylko Capello nie probowal "zmusic" Beckhama do podpisania nowego kontraktu. Mial jesli dobrze pamietam jeszcze 7 miesiecy (negocjowac z innymi mozna przy 6) do konca umowy (dlatego nie mogl jeszcze niczego podpisac z Amerykanami), ale Fabio doskonale wiedzial, ze Anglik nie zostanie w Madrycie. Gdyby chcial, zeby ten zostal to tym bardziej wystawialby go do skladu. Bo jak masz mozliwosc rozmowy z kim chcesz to podpiszesz nowy kontrakt, gdy wysla Cie na trybuny? Nie sadze. Tym bardziej sie wypniesz na klub. A Capello myslal przyszlosciowo, ze po co mu pilkarz, ktorego za pol roku juz nie bedzie? Lepiej dawac grac Higuainowi. Oczywiscie byl to blad z jego strony i nie powinno sie postepowac w ten sposob, bo to tylko oslabienie druzyny. Nawet gdyby Beckham mial siedziec na lawce to lepiej gdyby tam byl, a nie zostal wykopany w cholere.
Flamini podpisalby nowy kontrakt, gdyby Arsenal powazne dzialania w tym celu zaczal podejmowac znacznie wczesniej, kiedy jeszcze nie bylo takiego zainteresowanie Milanu. A tak o nowej umowie sie mowilo, mowilo, ale konkretow bylo malo. W koncu Francuz sie wypromowal dostal fajna umowe z Wloch, zaswiecily mu sie oczy nad iloscia zer i adios senior Wenger



