A ja proponuję czytać uważniej. Nikt bowiem tutaj nie próbował udowodnić, że Cole jest winien tej całej sytuacji (chyba, że wziąłeś poważnie fragment zakończony 'winkiem', ale to już nie mój problem). Szczytem głupoty jest natomiast stwierdzenie, że Ferdinand to boiskowy cham. Świadczy to tylko o Twojej ignorancji.
Nikt tutaj nie przeczył, że sędzia nie popełnił klopsów. Owszem, nie był najlepiej dysponowany, ale mylił się w jedną i w drugą stronę i jak już wcześniej powiedziałem, w tych kluczowych momentach to my de facto byliśmy pokrzywdzeni (sytuacja Ballacka-Rio oraz brutalne zagranie Carlvalho). W tych mniej ważnych mylił się częściej na naszą korzyść.
Jeśli nie wypominasz więc tych rzut ów rożnych to powiedz w końcu o co Ci chodzi. Przez ostatnich kilkanaście postów mówiłeś o karnym. Już tą tezę obaliłem. Co jeszcze Cię męczy?
To Ty non stop piszesz o tym, jak to Chelsea rzekomo została pokrzywdzona. W ogóle nie widzisz tego, że sędzia się mylił również na korzyść Niebieskich. Ty może nie nosisz okularów, ale najwyraźniej są Ci potrzebne. Jeśli sędzia miałby gwizdać w takim aptekarskim stylu, jakbyś sobie życzył, to również Cole powinien wylecieć z boiska - nur zasługiwał na żółtą i późniejszy atak na Hargo też. Pewnie znalazłoby się kilka innych podobnych sytuacji. Taka licytacja jednak do niczego nie doprowadza.
Fakty są takie, że był to bardzo wyrównany mecz, w którym nie było drużyny lepszej. I jedni i drudzy zagrali świetne zawody, ale ostatecznie wygrali United. Sędzia nie miał z tym nic wspólnego, chociaż kibice Niebieskich zdają się wierzyć w coś innego.
Viva John Terry!


