(L)oczkerson pisze:harakteryzować
Harakiri.
Oczywiście pełna zgoda co do kwestii oczekiwań. Do tej pory mieliśmy olbrzymią presję kibiców ukierunkowaną na zarząd, aby dokonać transferu a teraz presja ta (a raczej oczekiwania) przejdą na samego zawodnika, który przychodzi jako prawdziwy crack. Cena rzeczywiście olbrzymia, ale taniej się nie dało. Sevilla to taka hiszpańska wersja Lyonu. Del Nido lubi i potrafi zarabiać na swoich piłkarzach. Alves posiada wielkie umiejętności, jest ograny w La Liga, młody i głodny sukcesów bo nie zasmakował jeszcze smaku mistrzostwa kraju o Lidze Mistrzów nie wspominając. W Sevilli lepszy już być nie mógł. Przejście do lepszego klubu było dla niego konieczne, aby ewentualnie dalej się rozwijać i osiągnąć coś więcej niż do tej pory. I tak jestem zaskoczony, że opuścił klub tak późno chociaż z drugiej strony wiemy jak to jest z Del Nido. Gdyby nie taka a nie inna polityka prezesa klubu pewnie Alves już dawno grałby gdzie indziej. Tak czy inaczej dobrze się stało bo ostatecznie wylądował u nas


