Tenis

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 09 cze 2008, 1:36

Wielkim fanatykiem tenisa nie jestem, ale staram się trzymać rękę na pulsie no i oglądam w miarę możliwości te 'konkretniejsze' turnieje. Z mojej perspektywy najlepiej byłoby przesunąć się o kilka lat naprzód. Dawni ulubieńcy i tak już nie grają albo grają za słabo, aby cokolwiek znaczyć a poza tym nie ma teraz żadnych emocji. Liczy się tylko dwójka Federer - Nadal przy czym Szwajcar jest wybitnym tenisistą, który potrafi absolutnie wszystko, ale jest jak dla mnie zbyt wyrachowany (tzn. jeżeli wystarczy zagrać na 29% możliwości, aby wygrać to na pewno tak zagra i ani odrobinę lepiej) a Nadal na mączce pokonuje wszystkich (z wybitnym Szwajcarem na czele) z palcem w pupie, ale generalnie gra tenis bardzo prosty, typowo siłowy, który mi niespecjalnie odpowiada. Generalnie nie przepadam ani za Federerem ani za Nadalem. Lepszym tenisistą jest IMO Szwajcar, ale nie mógłbym ku kibicować raczej.

Kuerten, Hewitt, Nalbandian. W mniejszym (dużo mniejszym) stopniu Safin, Blake. To były nazwiska za którymi podążała moja sympatia. Cześć z nich oczywiście dalej będzie grała i dalej będę im kibicował, ale ich rola w rozgrywkach będzie raczej marginalna tak więc przyszedł czas na zmianę warty.

Tsonga, Monfils - kandydaci na nowych ulubieńców. Z naciskiem na tego drugiego wariata.

a i tak Pete S. wszystkich niszczył // fieldy

Wróć do „Inne sporty”