Euro 2008: Polacy na Euro

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post autor: Corinthians » 09 cze 2008, 17:25

Jeszcze co do wczorajszego meczu,
Wg mnie sromotna porażka piłkarzy jest także dużą porażką Leo, który wyraźnie przegrał pojedynek taktyczny z Loewem. Niemiec po prostu rozszyfrował naszą obronę co do najmniejszego szczegółu. Nie wiem jak to możliwe, aby drużyna grająca dwoma defensywnymi pomocnikami i czterema obrońcami pozwoliła, aby przeciwnik dwa razy wyszedł dwójką napastników sam na sam (sami na samego) z bramkarzem od 30 czy 40 metra! Nie wiem czy kiedykolwiek widziałem coś takiego na ME. Do tego kilka przerzutów w wykonaniu Niemców na drugą flankę, gdzie obok stojącego piłkarza w promieniu 15 metrów nie było ani jednego Polaka.

Ja jestem zdania, że Polakom trudno było rozegrać lepszy mecz z tak przygotowanymi taktycznie Niemcami. Zagrali dosyć przywoicie, nie postawili autobusu w bramce (pozdro dla tego, kto powiedział, że za Janasa Polska zagrała lepiej z Niemcami), ale zawiedli najważniejsi piłkarze. Jedyną receptą na sukces we wczorajszym meczu, to było wykorzystanie stworznych okazji. Świetną okazję miał Krzynówek i świetną Żurawski. W takim meczu jest ciężko mieć lepsze okazje do zdobycia bramki. W meczu z Austrią na 100% zagra Roger, no i niestety to on jest naszą jedyną (ostatnią?) nadzieją. Dlaczego zagrał wczoraj najlepiej? Bo jako jedyny się nie przestraszył, grał na luzie, on nie potrafił sobie wyobrazić, że dla nas ten mecz jest jak dla Brazylii mecz z Argentyną, Niemcy byli dla niego zwykłym przeciwnikiem.

Cóż za paradoks, u Niemców najlepszy był Polak, a u Polaków Brazylijczyk.

PS. Szacun dla Klosego za tą drugą asystę :lol: W ogóle razem z Gomezem tworzyli magiczy atak, szkoda że jeszcze był Podolski.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”