Nie przyjaciel, tylko wujek i menago Kuby - Jerzy Brzęczek, który komentował spotkanie Austria - Chorwacja.Yukasz pisze:Słyszałem także końcówkę wypowiedzi w której nasi eksperci z Polszatu mówili iż jakiś przyjaciel Błaszczykowskiego mówił że ten nie jest kontuzjowany.
Strasznie irytuja mnie takie posty jak powyżej (mam nadzieje, że nikt sie nie wbije). Jak wygrywamy to jest radość niewspomierna do sukcesu i zaczynamy pompowanie balona, robienie półbogów z piłkarzy i cała ten pijar. Z kolei jak przegrywamy to krytyka równiez jest dupy, a ci niedoszli polbogowie lub cudotwórcy zmieniaja sie w patałachów. Jeszcze raz to napisze. Trzeba oceniac wszystko własciwa skala, wtedy wszystkie porażki i zwyciestwa traktowane sa tak jak powinny. Nawet mozna zauważyć wielki postęp jaki uczyniła nasza drużyna.
Najsmieszniejsze jednak, że krytyka spada po jednym meczu z faworytem imprezy i generalnie szanse na awans jeszcze sa. Jak wygramy z Austria to znów bedzie propaganda sukcesu i wielkosci Leo. Bawcie sie dobrze, tylko nie denerwujcie ludzi tym, ze sie nabieracie jak dzieci.
p.s jednak sie wbił



