Swietnie zaczeła Hiszpania. Tych bramek to nastrzelali az za duzo jak na nich. Na całe szczeście Aragones nie wystawil od poczatku Alonso a Senne. Marcos zagrał wysmienite spotkanie, Xavi podobnie. Lini pomocy żle nei zrobilo przejscie na 4-4-2. Torres takze świentei wspolpracowal z Villa. To narazie moze przesadzic o grze z dwojka napadziorów. Obrona momentami niepewnie, ale to pierwsze spotkanie, mecz był pod kontrola przez wiekszosc spotkania i bez wiekszego znaczenia.
Remis Szwedów z grekami to byłby bdb wynik dla Hiszpanów.



