To fajnie. Wcześniej pokibicowali sobie 2 mecze a teraz mimo, że został ostatni mecz to o reprezentacji już ani słowa, bo wiadomo że szanse są matematyczne. Za to od kilku dni szlag mnie trafia jak widzę przysyłane do mnie zdjęcia pewnego łysego sędziego.
Kibicowanie stało się trendy w tym miesiącu - głównie przez pompowanie balonika w mediach, EURO się skończy i balonik pęknie dla 80% ludzi.



