Awans. Błękitna chodź dziś biała armia się rozpędza. Teraz czas na Hiszpanie, ciężej już być nie może. Brak Pirlo i Gattuso ale walki nie zabraknie.
Mecz ładny. Pech Francuzów i szybka zmiana. Potem zasłużony karny i czerwona kartka. Po bramce absolutna dominacja Włochów, miejscami grali genialnie. Widać że stać ich na taką grę, byle pokazali to z Hiszpanią.
Z czasem Francja się otrząsnęła i zaczęła przeważać ale nie mieli wyjścia. Benzema był świetny. Bramka na 2:0 przypieczętowała 3pkt. Fatalne zachowanie Henrego w murze.
Toni 2-3 razy genialny ale gdy zmarnował sam na sam nie powiem, zdenerwowałem się.



