Nigdy mi nie było zbyt blisko do jakiejkolwiek partii. Bliżej mi do lewicy niż do prawicy, ale jakoś specjalnie nie mam upatrzonej partii, na którą bym głosował co wybory.bellus pisze:Ok czyli Napieralski jeden głos na plus już ma.
Po prostu nie ma na kogo głosować. Mamy PiS, który prowadzi politykę na żenującym poziomie i reprezentuje prawie wszystko, czemu się sprzeciwiam w polityce. Mamy bierne (na razie, mam jeszcze złudne nadzieje co do zmian) PO. Mamy zdechłą Samoobronę z LPR. Mamy PSL, do którego, jako człowiekowi z miasta, mi dość daleko i którego nawet nie biorę zbyt poważnie. I mamy antyklerykalne SLD, które mi niespecjalnie w czymś przeszkadza. Nie powiem, że chcę ich widzieć u władzy. Ale chciałbym, żeby mieli więcej % i więcej do powiedzenia w kraju. Kościół jest w tej chwili panem woli niektórych polityków, ma w państwie za dużo do powiedzenia, co mnie, jako wojującemu ateiście i zagorzałemu przeciwnikowi kościoła jest bardzo, bardzo nie na rękę.
Niech sobie kościół żyje i kwitnie, ale niech się nie wtrąca do polityki państwa.
A Boga Urojonego polecam wszystkim, fantastyczna książka.
Wolę partię, która ma stanowisko i konkretny pomysł na rządzenie, niż partię, która pomysłu nie ma żadnego - a takie jest obecne SLD.bellus pisze: Zgadza się wg mnie Napieralski robi błąd, a tym samym SLD.



