Kosciół - Strona 30

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 26 cze 2008, 13:04

Chlopaczek pisze:Gdybym mial genialny pomysl na rozwiazanie tego problemu to bysmy teraz nie dyskutowali tutaj na forum.

Czyli rozumiem, że uprawiasz krytykę dla samej krytyki. Ja mam dokładnie takie samo zdanie jak Franz. Dla mnie rodzina to podstawa struktury społecznej, święte prawo każdego rodzica wychowywać własne dziecko.

Co do SLD i ich postawy. Jak widać 4 głosy zdobędzie najprawdopodobniej Napieralski. Może ktoś się wypowie (chociaż poza nami tutaj niewiele osób chyba zagląda), kto rozważał głosowanie na SLD ze względów socjalnych, ale teraz odrzuca tą opcję?

Chlopaczek pisze:Tak bede glosowal na SLD jezeli zrobia to co zapowiadaja bo dla mnie laickosc panstwa jest istotna.

Hmm, dziwna logika. Jak mają coś zrobić skoro na nich nie zagłosujesz? Nie wierzysz w ich intencje? Musisz zobaczyć, żeby uwierzyć? Słusznie, też nigdy nie ufam komunistom.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 cze 2008, 13:24

bellus pisze:Czyli rozumiem, że uprawiasz krytykę dla samej krytyki. Ja mam dokładnie takie samo zdanie jak Franz. Dla mnie rodzina to podstawa struktury społecznej, święte prawo każdego rodzica wychowywać własne dziecko.
Czyli rozumiem ze wedlug Ciebie mozna cos krytykowac tylko wtedy kiedy ma sie swietny pomysl i finanse aby zmienic to co ci sie nie podoba.
W takim razie pozostaje mi tylko skrytykowac balagan panujacy w moim pokoju bo mam realne mozliwosci to zmienic.

Swiete prawo.Tjaa wlasnie o tym pisalem.Rodzic ma swiete prawo wkladac roznorakie banialuki do glowy dziecka poniewaz uwaza ze to jest dla niego wlasciwe ale jezeli bedzie dyscyplinowal dziecko pasem bo uwaza ze to najskuteczniejsza i najszybsza droga do celu to moga mu zostac nawet odebrane prawa rodzicielskie.

bellus pisze:Hmm, dziwna logika. Jak mają coś zrobić skoro na nich nie zagłosujesz? Nie wierzysz w ich intencje? Musisz zobaczyć, żeby uwierzyć? Słusznie, też nigdy nie ufam komunistom.
Zaglosuje jezeli urzeknie mnie ich historia.A Ty mozesz sobie spogladac ciagle w przeszlosc bo zauwazylem ze to lubisz.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 26 cze 2008, 13:50

Chlopaczek pisze:Czyli rozumiem ze wedlug Ciebie mozna cos krytykowac tylko wtedy kiedy ma sie swietny pomysl i finanse aby zmienic to co ci sie nie podoba.
Moim skromnym zdaniem można krytykować prawię wszystko, nawet jeśli nie ma się świetnego pomysłu czy kasy żeby to zmienić. Jednak są kwestie w których krytyka nie ma większego sensu. Np. nie ma po co krytykować grawitacji, prądów oceanicznych, podstawowych praw fizyki i rodziny jako najlepszej socjalizując formy. Jeśli chciało by to się zmienić to są dwa wyjścia:

A)Likwidacja rodziny (zabieranie rodzicom dzieci i wychowywanie w specjalnych ośrodkach, coś na pobodę Lebensborn w III rzeszy), bądź połowiczna likwidacja rodziny, czyli zaciągnięcie dzieci do organizacji, które je będą wychowywały zamiast rodziców (Hitlerjugend, Związku Dziewcząt Niemieckich w III Rzeszy, albo coś jak Kapusie, Młodzieżowa Liga Antyseksualna, Liga Młodych w książce „rok 1984”)

B)Zabronić rodzicom do 18 roku życia wpajać dziecku zasad/tradycyjnych wartości/religii itd. To oczywiście było by totalitaryzmem na niespotykaną do tego czasu skalę, ale podejrzewam, ze Twoje życzenie Chłopaczku się spełni za jakieś 50 lat w UE, gdzie w sprawie wychowania rodzice będą musieli się słuchać państwa i wszechmocnych urzędników. Na szczęście to nie potrwa dług mata Rosja/Azjaci/Muzułmanie zaprowadzą porządek.
Chlopaczek pisze:A Ty mozesz sobie spogladac ciagle w przeszlosc bo zauwazylem ze to lubisz.

Przeszłość jest bardzo ważna i często warto w nią zaglądać z wielu powodów. Niektórzy pogardliwie mówią, że „grzebanie” w przeszłości nie ma sensu, pewnie boją się, że ktoś „wygrzebie” z tej przeszłości coś nie do końca po ich myśli.

"Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość, kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość."

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bellus » 26 cze 2008, 13:57

Aż głupio po raz kolejny przyznać, że zgadzam się z franzem i o to mi chodziło.
Zaglosuje jezeli urzeknie mnie ich historia.A Ty mozesz sobie spogladac ciagle w przeszlosc bo zauwazylem ze to lubisz
Teraźniejszość ciągle się zmienia (albo jak kto woli nie istnieje), o przyszłości nic nie wiemy, albo wiemy bardzo mało. Więc jedyny "kierunek" na bazie, którego można formować hipotezy, teorie to przeszłość.

Inna sprawa, że stwierdzenie, iż dla konserwatysty przeszłość jest ważna jest iście epokowe.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 cze 2008, 14:20

Ciekawe stawiac socjalizujaca role rodziny i metody wychowania ktore przez wieki ewoluowaly obok grawitacji czy praw fizyki ktore sa stale i niezmienne.
I na tej podstawie udowadniac ze krytyka takiej a nie innej formy wychowywania dzieci jest bezcelowa.

Wedlug Ciebie sa dwa wyjscia i oczywiscie koloryzujesz.
Kiedys z czarnymi tez byly dwa wyjscia: zabic albo zniewolic.Ale o dziwno w koncu ludzie wpadli na inne rozwiazanie.

Przeszlosc jest wazna nie przecze.Ale tylko wtedy kiedy sie z niej wyciaga wnioski (odpowiednie).W przeciwnym razie moglaby sluzyc tylko wspominkom.

A juz calkiem niefajne jest gdy terazniejszosc miesza sie niektorym ludziom z przeszloscia i na tej podstawie chca tworzyc przyszlosc.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 26 cze 2008, 15:24

Chlopaczek pisze:Ciekawe stawiac socjalizujaca role rodziny i metody wychowania ktore przez wieki ewoluowaly obok grawitacji czy praw fizyki ktore sa stale i niezmienne.
Kręcisz.

Tu nie chodzi o metody wychowania. O to czy w starożytności wychowywano „bez stresowo” albo o to czy w renesansie korzystano z pomocy psychologa przy wychowaniu dzieci. Istotą jest to, że rodzice mają prawo wychowywać dzieci tak jak uważają to za stosowne. Jeśli chcą im przekazać religię/wartości/tradycję przodków bo uważają to za dobre dal dzieci to mają prawo to robić, zaś jeśli chcą z tym poczekać do 18 i dać wtedy dziecku wybór też mają prawo to robić. Ta zasady (czyli rodzić ma pełny wpływ na wychowanie swojego dziecka) była nie zmienna od zarania dziejów. (Oczywiście były próby zmiany tego porządku, ale może pomińmy te zbrodnie milczeniem)

Acha prawa fizyki czasem są zmienne.
Chlopaczek pisze:Wedlug Ciebie sa dwa wyjscia i oczywiscie koloryzujesz.
Nie koloryzuje do tej pory w historii wszystkie próby zastąpienia rodziny kończyły się klęską. No chyba, że znasz jakieś udane próby. Prosił bym Cię abyś mi je podał, bo w tej kwestii mam widocznie braki w wiedzy.

Chlopaczek pisze:Kiedys z czarnymi tez byly dwa wyjscia: zabic albo zniewolic.Ale o dziwno w koncu ludzie wpadli na inne rozwiazanie.
Tak teraz poszliśmy w tej kwestii znacznie do przodu. O tak, bardzo do przodu.

W Afryce sprzedajemy czarnym kałachy za 10 $ aby mogli się zabijać na masową skalę, sponsorujemy dyktatorów, którzy rządzą silną i zakrwawioną ręką, ale zapewniają nam stałe dostawy ropy/gazu/diamentów/złota. Czasem zorganizujemy jakiś festiwal na którym zaśpiewają gwiazdy, które wydają więcej na utrzymanie swojego psa niż duże Afrykańskie miasto na jedzenie, aby popłakać tam na ADIS i głodem w Afryce. Zaś Ci czarni, którzy mieszkają poza Afryką mają wygodne lokum w gettach biedy, zapewniamy im zasiłki/narkotyki/dziwki/gangsta rap żeby siedzieli cicho. Czasem jak palą nasze samochody i awanturują się na przedmieściach
, rzucamy im po prostu więcej dziwek/gangsta rapu/narkotyków/zasiłków i jest spokój na jakiś czas. To takie proste!

Biły człowiek nie powinie w ogóle zaglądać do Afryki – to nie jest miejsce dla niego. Matka natura/Bóg/ewolucja tak nas skonstruował (a) , że każdy biały człowiek, który do XIX wieku wkraczał w głąb Afryki już z niej nie wracał. Powinniśmy dać czarnym ich własnym życiem bez naszej cywilizacji, która jest dla nich zbyt skomplikowana i przynosi im tylko klęski cierpienie.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 cze 2008, 15:38

franz pisze: Kręcisz.

Tu nie chodzi o metody wychowania. O to czy w starożytności wychowywano „bez stresowo” albo o to czy w renesansie korzystano z pomocy psychologa przy wychowaniu dzieci. Istotą jest to, że rodzice mają prawo wychowywać dzieci tak jak uważają to za stosowne. Jeśli chcą im przekazać religię/wartości/tradycję przodków bo uważają to za dobre dal dzieci to mają prawo to robić, zaś jeśli chcą z tym poczekać do 18 i dać wtedy dziecku wybór też mają prawo to robić. Ta zasady (czyli rodzić ma pełny wpływ na wychowanie swojego dziecka) była nie zmienna od zarania dziejów. (Oczywiście były próby zmiany tego porządku, ale może pomińmy te zbrodnie milczeniem)
No to jeszcze raz zapytam to o co pytam juz wielokrotnie.Jezeli rodzice uznaja ze nalezy poprzez gwalt wprowadzac dziecko w swiat seksu to tez maja do tego swiete prawo?Dlaczego moga tylko gwalcic przez uszy?
franz pisze:Acha prawa fizyki czasem są zmienne.
Mianowicie?Z fizyki bylem bardzo slaby.
franz pisze:Nie koloryzuje do tej pory w historii wszystkie próby zastąpienia rodziny kończyły się klęską. No chyba, że znasz jakieś udane próby. Prosił bym Cię abyś mi je podał, bo w tej kwestii mam widocznie braki w wiedzy.
Chodzilo mi o to ze koloryzujesz iz sa tylko dwa wyjscia i oba zle.
Dlatego podalem przyklad czarnych.
Co doprowadzilo nas do bardzo dziwnych rzeczy:
franz pisze:Tak teraz poszliśmy w tej kwestii znacznie do przodu. O tak, bardzo do przodu.

W Afryce sprzedajemy czarnym kałachy za 10 $ aby mogli się zabijać na masową skalę, sponsorujemy dyktatorów, którzy rządzą silną i zakrwawioną ręką, ale zapewniają nam stałe dostawy ropy/gazu/diamentów/złota. Czasem zorganizujemy jakiś festiwal na którym zaśpiewają gwiazdy, które wydają więcej na utrzymanie swojego psa niż duże Afrykańskie miasto na jedzenie, aby popłakać tam na ADIS i głodem w Afryce. Zaś Ci czarni, którzy mieszkają poza Afryką mają wygodne lokum w gettach biedy, zapewniamy im zasiłki/narkotyki/dziwki/gangsta rap żeby siedzieli cicho. Czasem jak palą nasze samochody i awanturują się na przedmieściach
, rzucamy im po prostu więcej dziwek/gangsta rapu/narkotyków/zasiłków i jest spokój na jakiś czas. To takie proste!
Co to ma do rzeczy w kwestii zniesienia niewolnictwa?No chyba ze uwazasz ze dobrze bylo tak jak bylo a teraz jest zle.

Czy to wszystko co napisales wyzej tyczy sie wylacznie czarnych?
franz pisze:Biły człowiek nie powinie w ogóle zaglądać do Afryki – to nie jest miejsce dla niego. Matka natura/Bóg/ewolucja tak nas skonstruował (a) , że każdy biały człowiek, który do XIX wieku wkraczał w głąb Afryki już z niej nie wracał. Powinniśmy dać czarnym ich własnym życiem bez naszej cywilizacji, która jest dla nich zbyt skomplikowana i przynosi im tylko klęski cierpienie.
Czy ktos moglby mi wyjasnic o co tutaj chodzi?Piles dzisiaj?
Proponuje trzymac sie tematu.Napisanie przeze mnie slowa "czarny" nie bylo zacheta z mojej strony zebys raczly nas takimi wynurzeniami.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 26 cze 2008, 19:51

Chlopaczek pisze:No to jeszcze raz zapytam to o co pytam juz wielokrotnie.Jezeli rodzice uznaja ze nalezy poprzez gwalt wprowadzac dziecko w swiat seksu to tez maja do tego swiete prawo?Dlaczego moga tylko gwalcic przez uszy?
Wybacz jeżeli stawiasz fizyczny gwałt na dziecku (zajebał bym sprawcę poprzez wprowadzenie rozpalonego do czerwoności metalowego pręta w odbyt) na równie z przekazywaniem przez rodziców takich wydawało by się głupich sloganów jak „nie kradnij” albo „nie zabijaj” to wybacz na nie dojdziemy do porozumienia. Jestem trochę nie normalny, ale nie aż tak.
Chlopaczek pisze:Mianowicie?Z fizyki bylem bardzo slaby.
Przyznam Ci się, że też. W liceum miałem 3. Z tymi prawami to jest tak, że jak powstawała ziemia to po prostu były inne własności dla grawitacji, ciążenia i takich tam pier.. a więc i prawa fizyki były inne chyba, zresztą kogo to obchodzi.

Chlopaczek pisze:Czy ktos moglby mi wyjasnic o co tutaj chodzi?Piles dzisiaj?
Proponuje trzymac sie tematu.Napisanie przeze mnie slowa "czarny" nie bylo zacheta z mojej strony zebys raczly nas takimi wynurzeniami.
Tylko spokojnie.

Ja Ci wszystko spokojnie wyjaśnię i nie są to bynajmniej żadne wynaturzenia.

Po pierwsze tak piłem. Przyznaje się dziś wychyliłem od rana do teraz pięć piw marki Żubr (naprawdę dobre) lecz dla mnie studenta z Polski nie jest to duża ilość.

Po drugie chyba zarzucasz mi rasizm, niesłusznie bo ze mnie taki rasista jak z Ciebie Internista.

Po trzecie, który fragment konkretnie uważasz za wynaturzenie. Podejrzewam, że ten o tym że biały człowiek nie powinien wkraczać do Afryki i że jak by wkroczył to już by nie wyszedł. Z tym, że nie powinien warcząc chodziło mi o to, że nie powinien zaprowadzać tam swoich porządków/wprowadzać swojej kultury powinien pozwolić żyć Afrykańczykom tak jak żyli przez stulecia. A z tym wkraczasz w głąb Afryki = umierasz to fakt historyczny. Zauważ, że np. w XVI w. Europejczycy mieli swoje kolonie tylko na wybrzeżu Afryki, w zasadzie były to faktorię, czyli takie ufortyfikowane punkty handlowe w których handlowali z tubylcami – kupowali od nich złoto, kość słoniową, niewolników za szklane paciorki np. aż do XIX wieku dalej się nie zapuszczali bo po prostu oznaczało by to dla białych ludzi śmierć – nie byli uodpornieni na bardzo groźne choroby i nie wynaleźli jeszcze na nie leków. Dlatego nie uważam tego za wynaturzenie jest to po prostu fakt historyczny.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 26 cze 2008, 23:47

franz pisze:Wybacz jeżeli stawiasz fizyczny gwałt na dziecku (zajebał bym sprawcę poprzez wprowadzenie rozpalonego do czerwoności metalowego pręta w odbyt) na równie z przekazywaniem przez rodziców takich wydawało by się głupich sloganów jak „nie kradnij” albo „nie zabijaj” to wybacz na nie dojdziemy do porozumienia. Jestem trochę nie normalny, ale nie aż tak.
Powiem tak: przeczytalem ten fragment parokrotnie i nie moge dojsc czy zalozyles dzisiaj sobie jakas blokade na rozumienie tego co pisalem czy najzwyczajniej w swiecie obrazasz moja inteligencje.
Wybacz (czesto o to prosimy zauwazylem) ale jezeli stawiasz jednoznacznie zly czyn taki jak gwalt obok jednoznacznie dobrego jakim jest wpajanie dziecku elementarnych zasad ktorymi powinno sie kierowac w zyciu to... No sam nie wiem co.
Postaw jeszcze filozofie zyciowa Teda Bundy i Dalajlamy na jednej szali.

Moze prosciej to wyjasnie.Rodzic jezeli chce moze wpajac dziecku zeby zabijal niewiernych bo to jego swiete prawo.Moze mu wpajac ze homoseksualizm jest choroba i zeby plul na takich ludzi.Moze mu wbijac do glowy ze Zemia ma 6 tysiecy lat.Moze go nauczyc pogardy dla kobiet.Moze?Moze i nikt mu nic za to nie zrobi (przynajmniej do czasu az dziecko nie zacznie wprowadzac tego w zycie).Ma prawo w ten i najrozniejsze inne sposoby krzywdzic i wypaczac psychike dziecka nie tylko w aspektach stricte religijnych bo moze mu na przyklad wmowic ze zwierzeta albo jeszcze lepiej osoby kalekie (zebys sie znowu nie pomylil o co mi chodzi) jako stworzenia od nas nizsze nalezy eksterminowac przy pierwszej lepszej okazji.
Ale jezeli bedzie probowac skrzywic (nawet "tylko" probowal nie musi skrzywdzic) swoje potomstwo dokonujac uszczerbku na jego ciele i zdrowiu to spotka go kara.
franz pisze:Tylko spokojnie.

Ja Ci wszystko spokojnie wyjaśnię i nie są to bynajmniej żadne wynaturzenia.

Po pierwsze tak piłem. Przyznaje się dziś wychyliłem od rana do teraz pięć piw marki Żubr (naprawdę dobre) lecz dla mnie studenta z Polski nie jest to duża ilość.
Jestem spokojny.A Ty nie pij moze tyle bo potem slowo ktorego uzylem czyli "wynurzenia" przeksztalcasz w "wynaturzenia" i to powielasz.
franz pisze:Po drugie chyba zarzucasz mi rasizm, niesłusznie bo ze mnie taki rasista jak z Ciebie Internista.
Nie sugeruje chociaz mozliwe ze niektorzy mogli odniesc takie wrazenie.
Chyba miales na mysli interiste.Bo przyrownywanie mnie do internisty wiekszego sensu nie ma chyba ze kpisz z moich brakow w wiedzy medycznej.
franz pisze:Po trzecie, który fragment konkretnie uważasz za wynaturzenie. Podejrzewam, że ten o tym że biały człowiek nie powinien wkraczać do Afryki i że jak by wkroczył to już by nie wyszedł. [ciach[
Tylko jak to sie ma do tematu?
Przypomne ze napisales iz sa dwa sposoby na zmiane socjalizujacej roli rodziny i oba przyklady podane przez Ciebie byly negatywne.
Odpowiedzialem na to iz kiedys w przypadku czarnych tez byly tylko dwa wyjscia oba niezbyt dla nich wygodne ale w koncu znalazlo sie i trzecie rozwiazanie.
A Ty wyskoczyles z tym czyms i brniesz w to dalej.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 27 cze 2008, 11:37

Kuwa!

Trzeba tu zrobić porządek, bo mam kaca i lubię robić porządki na kacu (choć bardziej lubię pić piwo na kacu)

Czyli po pierwsze primo jak zwykł mawiać mój idol Ferdek Kiepski:

Kończymy dyskusje o murzynach/wynaturzeniach/wynurzeniach/zanurzeniach/Internistach/ interistach (oj tam literówka a Ty zaraz, że z Ciebie kpie ja z Ciebie? No bez takich ziom)

Przejedzmy do meritum.

A więc już tłumacze. Tez zasady którymi powinien się kierować w życiu, które wymieniłem to podstawy jednej z religii, moim zdaniem nie można porównać przekazywania zasad/wartości albo religii do gwałtów i bicia i rodzice powinni mieć prawo te zasady przekazywać dzieciom, tu uważasz, ze powinni czekać do 18 tylko po co czekać do 18 skoro według prawa już od 16 roku życia człowiek może sobie wybrać wyznanie niezależnie od rodziców zresztą, od uzyskania świadomości powiedzmy w wieku 13 – 14 może wierzyć w co chce niezależnie od rodziców.
Chlopaczek pisze:Moze prosciej to wyjasnie.Rodzic jezeli chce moze wpajac dziecku zeby zabijal niewiernych bo to jego swiete prawo.Moze mu wpajac ze homoseksualizm jest choroba i zeby plul na takich ludzi.Moze mu wbijac do glowy ze Zemia ma 6 tysiecy lat.Moze go nauczyc pogardy dla kobiet.Moze?
Może! Ale nikt tego nie robi (prawie) nikt tego nie uczy. Królowie angielscy mogą jeść labędzie? Mogą (na prawdę jest takie prawo) ale tego nie robią.

Teraz Ty koloryzujesz.

Po pierwsze z małymi jeszcze nie wiele rozumiejącymi dziećmi nikt na poważne tematy nie rozmawia a potem człowiek w okresie dojrzewania odcina pępowinę i staję się niezależny i trudno mu coś wmówić idzie własną drogą.

Po drugie jak matka ma uczyć dziecko pogardy dla kobiet i po co? Przecież kobiety są takie ładne i miłe w dotyku jak można nimi pogardzać. Albo czy jest jakaś religia, która uważa homoseksualistów za chorych (chyba raczej za grzeszników judaizm i islam, a grzeszyć jest rzeczą ludzką co nie?) zresztą plucie na nich kłóci się z tym „kochaj siebie samego jak bliźniego swego” (czy jakoś tak trzeba było chodzić na religie kuwa)

Po prostu podałeś skrajne przykłady, nie powinniśmy zajmować się patologia, bo ilu jest ludzi, którzy uczą dzieci aby biły innych, pluły na swoich kolegów Romów, albo znęcało się nad kalekami. Tych patologicznych rodziców jest tyle ile było wczoraj alkoholu w mojej krwi czyli zaledwie kilka promili patologicznych rodziców wobec całej masy tych dobrze wychowujących swoje pociechy. Czy dla tych kilku promili warto robić potężną rewolucję, przewracać sprawdzone zasady naszej cywilizacji zastępować rodzinne jakimś jeszcze nie do końca ustalonym stworem/potworem. Moim zdaniem nie warto.

Niech tym promilem zajmą się psychologowie/pedagodzy/opieka społeczna/organizacje pomocy rodzinie, a cała reszta niech w spokoju wychowuje dzieci bez ingerencji państwa/biurokracji itd. To sprawdzało się przez całe tysiąclecia sprawdzi się i teraz.

Ogólnie to się zagubiłem niczym Żyd w meczecie, że tak powiem. Ty paradoksalnie jako ateista i człowiek nie należący do żadnej wspólnoty religijnej jesteś ekspertem od tych no jak im tam Bogów, religii i różnych takich ja się na tym nie znam nie interesuje mnie to - nie czuje sie dobrze w temacie "Kosciół", po prostu powiem szczerze ja już w nic nie wierzę. Dla mnie wszystko jest jasne, nadal zostanę prostym bezbożnikiem, który działa według zasady nie czyń drugiemu co tobie nie mile i uważa, że rodzina najlepiej spełnia swoją socjalizującą role, nawet jak wymyślą roboty o ksywach mama i tata to i tak prawdziwa rodzina to zawsze będzie prawdziwa rodzina.

Kuwa sam nawet kiedyś chciał bym mieć rodzinne, żona + dzieci + pies + volvo kombi
Potencjalną zonę już mam teraz tylko odstawić pigułki, kupić pampersy, volvo i psa, no a potem sam się przekonam czy ta rodzina to jedyna i najlepsza socjalizująca forma. A może wymyśle coś innego kto wie?

PS: nie odpisze Ci dziś bo jadę na ma sławetną działkę i będę imprezował dziś i jutro, wrócę w niedziele na finał i jak by co to wtedy coś naskrobię.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 28 cze 2008, 2:38

franz pisze:A więc już tłumacze. Tez zasady którymi powinien się kierować w życiu, które wymieniłem to podstawy jednej z religii, moim zdaniem nie można porównać przekazywania zasad/wartości albo religii do gwałtów i bicia i rodzice powinni mieć prawo te zasady przekazywać dzieciom, tu uważasz, ze powinni czekać do 18 tylko po co czekać do 18 skoro według prawa już od 16 roku życia człowiek może sobie wybrać wyznanie niezależnie od rodziców zresztą, od uzyskania świadomości powiedzmy w wieku 13 – 14 może wierzyć w co chce niezależnie od rodziców.
Moim zdaniem takie rzeczy jak "nie zabijaj" sa elementarne dla normalnego czlowieka a ze religie to sobie przywlaszczaja nie czyni to ich prywatnymi wartosciami religijnymi.
To chyba oczywiste ze nie pisalem o maglowaniu mlodych umyslow takimi rzeczami.Ty wystawiles przeciwko mojemu przykladowi z gwaltem podstawowe zasady moralne.Uwazam taki zabieg za niedopuszczalny.Wrecz podejrzewam ze rznales wtedy glupa.
Jeszcze do tego wroce w dalszej czesci mojej odpowiedzi.

W zdaniu "wedlug prawa juz od 16 roku zycia czlowiek moze sobie wybrac wyznanie" powinienes byl zastapic slowo "czlowiek" slowem "Polak" bo przeciez nie wszedzie tak jest i nie kazdy czlowiek moze to zrobic.Chyba ze domyslnie dyskutujemy o realiach panujacych w Polsce.Dobra nie czepiam sie.
Tutaj dochodzimy jednak do miejsca w ktorym znowu dyskusja moglaby zboczyc z kursu bo latwo moge przytoczyc kontargument iz to ze moze to zrobic nie znaczy ze to zrobi nawet jesli chce a to z powodu innych czynnikow.Moznosc dana przez prawo nie rozwiazuje tutaj wszystkich problemow.
Nie ma co dzielic wlosa na czworo.

Nie daruje sobie jednak malutkiego przytyku.
Ta czesc w ktorej napisales ze uzyskujemy swiadomosc w wieku 13-14 lat jest bardzo smieszna.Rozumiem ze nie o to Ci chodzilo ale tak to brzmi.
franz pisze:Może! Ale nikt tego nie robi (prawie) nikt tego nie uczy. Królowie angielscy mogą jeść labędzie? Mogą (na prawdę jest takie prawo) ale tego nie robią.
Moze?Moze.
Czy nikt lub prawie nikt (prawie robi wielka roznice) tego nie robi to odrebna rowniez dyskusyjna sprawa.Najistotniejsze w tym wszystkim jest ze gdyby chcial to zrobic to by zrobil (bezkarnie)i to chcialem wyrazic.
To byly przyklady bardzo wyraziste bo przeciez gwalcenie dzieci przez ich wlasnych rodzicow rowniez nie jest zbyt czeste prawda?
Nie napisalem ze jest to powszechna praktyka.
franz pisze:Po drugie jak matka ma uczyć dziecko pogardy dla kobiet i po co? Przecież kobiety są takie ładne i miłe w dotyku jak można nimi pogardzać.
Nie nie jestes az tak naiwny.
To nas prowadzi prosta droga do konkluzji ze nie ma czegos takiego jak pogarda czy uprzedmiotowienie kobiet.To oczywiscie nieprawda.
Dwa proste przyklady:
Dziecko/dzieci nie musi wychowywac koniecznie matka.
Jezeli mezczyzna gardzi kobieta ma ja tylko za kucharke i rodzicielke dzieci i mimo wszystko jakas kobieta wiaze sie z nim i trwa w zwiazku to mozna spokojnie zalozyc ze albo nie ma innego wyjscia albo godzi sie na to.W takim przypadku najczesciej tez nie bedzie miala wiele do gadania jezeli ojciec bedzie chcial takie "wartosci" - ktorymi sam sie kieruje w relacjach z matka potomstwa - dziecku przekazac.Nawet nie musi przekazywac dzieci to przeciez dobrzy obserwatorzy - skoro tatus tak robi to znaczy ze jest to dobre.
Ponownie podalem niezbyt czesto spotykane przypadki ale wystepujace.
Zreszta tak jak napisalem skads ta pogarda w pewnych kregach sie bierze a jej korzeni nalezy szukac glebiej niz dzisiaj czy wczoraj.Starczy przeczytac Biblie zeby zorientowac sie jak sa tam traktowane kobiety.
franz pisze:Albo czy jest jakaś religia, która uważa homoseksualistów za chorych (chyba raczej za grzeszników judaizm i islam, a grzeszyć jest rzeczą ludzką co nie?) zresztą plucie na nich kłóci się z tym „kochaj siebie samego jak bliźniego swego” (czy jakoś tak trzeba było chodzić na religie kuwa).
Pewnie nie chce Ci sie wyjsc i zrobic wsrod zadeklarowanych katolikow ankiete: "Czy uwaza pan/pani ze homoseksualizm to choroba?"
Sadze ze wyniki moglby Cie zaskoczyc.
Do niedawna homoseksualizm byl "oficjalnie" choroba.Mam kolege ktory konczy medycyne i oczywiscie wie ze pociag do tej samej plci zostal skreslony z listy chorob mimo wszystko wciaz uwaza to za chorobe.
I nie mozemy zapominac ze dosc czeste jest przekonanie ze choroba jest kara za popelnione grzechy.U homoseksualistow to chyba grzechy popelnione w poprzednim zyciu bo nie wydaje mi sie zeby homoseksualizm byl rzecza nabyta.
Niektorzy moga zyc w swiecie w ktorym grzech jest synonimem choroby bo grzech to anomalia spowodowana jakims bledem w rozumieniu lub przestrzeganiu nakazow danej religii a choroba to rowniez anomalia tylko ze na innej plaszczyznie.

Nie ma tu nic do do rzeczy ze plucie na homoseksualistow nijak ma sie do chrzescijanskiego nakazu kochania blizniego.
Tak samo jak gwalty pobicia i tak dalej.Z tego tytuly w krajach silnie religijnych przestepczosc powinna byc rzecza marginalna.Zachodzi raczej przeciwna zaleznosc.
I to podobno ja wierze w przyslowiowe domy ze szkla Zeromskiego :P
franz pisze:Po prostu podałeś skrajne przykłady, nie powinniśmy zajmować się patologia, bo ilu jest ludzi, którzy uczą dzieci aby biły innych, pluły na swoich kolegów Romów, albo znęcało się nad kalekami. Tych patologicznych rodziców jest tyle ile było wczoraj alkoholu w mojej krwi czyli zaledwie kilka promili patologicznych rodziców wobec całej masy tych dobrze wychowujących swoje pociechy. Czy dla tych kilku promili warto robić potężną rewolucję, przewracać sprawdzone zasady naszej cywilizacji zastępować rodzinne jakimś jeszcze nie do końca ustalonym stworem/potworem. Moim zdaniem nie warto.
Zacznijmy od tego ze cala ta dyskusja rozpoczela sie od podania przeze mnie skrajnego przykladu znecania sie nad dziecmi.
Ty na przeciwnej szali czyli dla rownowagi postawiles wpajanie dzieciom takich rzeczy jak "nie zabijaj".Wybacz ale jaka to rownowaga?Tego przykladu moglbys uzyc gdybym ja napisal o glaskaniu i przytulaniu dzieci w kontekscie pisania o kontakcie fizycznym.
Dlatego musialem podac odpowiednio skrajne do tego przyklady jezeli chodzi o maglowanie umyslow.
Tylko ze nie o skrajne przyklady tu chodzi bo one maja tylko cos pokazywac zaznaczac problem.
Bo skad sie biora lekarze zaslaniajacy sie klauzula sumienia i inni ludzie (vide Sowinska i jej teletubis gej?) o ktorych juz wspomnialem zaraz na poczatku dyskusji na ten temat?Wlasnie z takiego a nie innego postepowania z nimi w dziecinstwie wpychania im tych wylacznie (podkreslnie)"religijnych wartosci" (nie zebym twierdzil iz wszystkie religijne wartosci sa zle poniewaz uwazam podobnie jak Dawkins ze religia nie jest z gruntu zla - chociaz tak naprawde jezeli porownac jej plusy i minusy to moim zdaniem bylaby pod kreska).To oni maja wplyw i szkodza ogolowi.Nie mam watpliwosci ze rodzice tych ludzi wychowujac ich tak a nie inaczej chcieli jak najlepiej.Ba taki Rydzyk robiac to co robi tez pewnie uwazaja ze robi dobrze.I to czyni cala sprawe jeszcze gorsza.
franz pisze:PS: nie odpisze Ci dziś bo jadę na ma sławetną działkę i będę imprezował dziś i jutro, wrócę w niedziele na finał i jak by co to wtedy coś naskrobię.
Moze juz nie odpisuj chociaz jestem pewny ze bedziesz mial cos do dodania bo moja wypowiedz z pewnoscia nie jest spojna (co jest spowodowane mieszanka skladajaca sie z gadania z dziewczyna przez telefon grania na kurniku sluchania muzyki i pisania posta).
Ty cos dodasz potem ja pewnie znowu cos Doda(m) (:P) a naprawde to jest czasochlonne i jednak meczace.Tylko ze cholera zawsze mam cos do dodania - to silniejsze ode mnie.
Wiec odpusc.Temat mozemy podjac na zlocie jezeli takowy bedzie.

Ladnie zem sie rozpisal.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 29 cze 2008, 12:31

Chlopaczek pisze:To nas prowadzi prosta droga do konkluzji ze nie ma czegos takiego jak pogarda czy uprzedmiotowienie kobiet.To oczywiscie nieprawda.
Dwa proste przyklady:
Dziecko/dzieci nie musi wychowywac koniecznie matka.
Jezeli mezczyzna gardzi kobieta ma ja tylko za kucharke i rodzicielke dzieci i mimo wszystko jakas kobieta wiaze sie z nim i trwa w zwiazku to mozna spokojnie zalozyc ze albo nie ma innego wyjscia albo godzi sie na to.W takim przypadku najczesciej tez nie bedzie miala wiele do gadania jezeli ojciec bedzie chcial takie "wartosci" - ktorymi sam sie kieruje w relacjach z matka potomstwa - dziecku przekazac.Nawet nie musi przekazywac dzieci to przeciez dobrzy obserwatorzy - skoro tatus tak robi to znaczy ze jest to dobre.
Wcale nie powiedziałem, że nie istnieje cos takiego jak pogarda dla kobiet, do wszystkiego na tym Bożym (hehehe) świecie istnieje pogarda. Tylko, że przypadki, które wymieniłeś nie są argumentem aby ograniczyć/zlikwidować socjalizującą roli rodziny, bądź wprowadzić jakiś państwowy/biurokratyczny nadzór na rodziną. Bo mężczyzna powinien kochać matkę swojego dziecka a już na pewno nie pogardzać ją. To co opisałeś to patologia, nie warto naruszać spokoju wszystkich rodzina dla walki z patologią od tego są odpowiednie instytucje/organizację.
Chlopaczek pisze:Do niedawna homoseksualizm byl "oficjalnie" choroba.Mam kolege ktory konczy medycyne i oczywiscie wie ze pociag do tej samej plci zostal skreslony z listy chorob mimo wszystko wciaz uwaza to za chorobe.
No i bardzo dobrze. Niech sobie uważa! Chcesz mu tego zabronić? Ja jestem zwolennikiem różnorodności, jak ktoś chce uważa chęć posuwania facetów w dupę za chorobę to bardzo dobrze jak nie to też bardzo dobrze. Rozumiem, że według Ciebie jest to oburzające/niestosowne itd. ale każdy ma prawo do własnego zdania. Ty zapewne zakładasz, że te jego „niepoprawne” poglądy pojawiły się z tego, że w dzieciństwie codziennie tłumaczono mu dokładnie kim są pedały czym się zajmują w wolnych od jeżdżenia na rowerze chwilach i dlaczego ich zachowanie to choroba. Rodzice zwykle w ogóle szerokim łukiem omijają tematy seksualności a co dopiero gadanie o homoseksualistach i rozważania na ten temat. Chłopaczku nie wszystkie zjawiska, które uważasz za naganne wzięły się z Twojego osławionego „gwałcenia przez uszy”, dorośli ludzie też wyrabiają sobie różne może dla Ciebie dziwaczne poglądy – ich święte prawo.

Po prostu na świecie żyją różni ludzie o różnych poglądach, nie koniecznie ukształtowanych poprzez „gwałcenie przez uszy” w dzieciństwie.

Chlopaczek pisze:Bo skad sie biora lekarze zaslaniajacy sie klauzula sumienia
Chlopaczek pisze:Wlasnie z takiego a nie innego postepowania z nimi w dziecinstwie wpychania im tych wylacznie (podkreslnie)"religijnych wartosci"
Ależ Ty jesteś nie tolerancyjny!

Jeśli ktoś uważa, że aborcja to zabijanie nie narodzonego dziecka to ma do tego prawo. Naukowcy, publicyści, lekarze itd. dyskutuje sobie na ten temat i mają odmienne zdanie i bardzo dobrze, że mają odmienne zdanie, a Ty uważasz, że jeśli ktoś nie chce dokonać aborcji to pewnie wyprali mu mózg w dzieciństwie jacyś fanatyczni rodzice katole. No bez takich. Złóżmy taką akcje. Kończę medycynę i mam przeprowadzić aborcję, jednak odmawiam bo nie chcę zabijać dziecka w łonie matki. I jak nazwiesz mój przypadek też zostałem „zgwałcony przez uszy w dzieciństwie” czy może po prostu odmówiłem z powodu moich poglądów, które wyrobiłem sobie sam, będą dorosłym w pełni dojrzałym człowiekiem.

Podam taki przykład i opowiem jednocześnie historię. To było na Wielkanoc w tym roku. Babcia wypchnęła mnie i dziadka z domu do kościoła w obawie o nasz owładnięte przez diabła duszę. Wybraliśmy się tam z bólem serca, dziadek stracił wiarę w nieskończone miłosierdzie boże we wrześniu 39 i w cudownych latach po wojnie (urocze czasy stalinizmu) gdy panoszyły się te jebane lewaki/komuchy/ czy jak to ścierwo zwał, ja też nie byłem zadowolony, ale nie ma że boli poszli my. Na kazaniu ksiądz gadał o wielkim dziele „Wielkiego Wielce Szanownego Ojca Dyrektora” i takich tam, no i zahaczył o aborcję, głównym tematem jego wywodu w tej kwestii był jakiś znany włoski lekarz (zapomniałem jak miałem ten gość na imię i nazwisko), który uważał aborcję za zabijanie nienarodzonych dzieci i wspierał włoskie organizację pro life. Niby nic dziwnego kolejny biedak, któremu wyprali w dzieciństwie móżg i „zgwałcili przez uszy” ci wredni fanatyczni katolicy otóż nie! Okazało się, że ten zwyrodnialec był zdeklarowanym ateistą, i wychował się w ateistycznej rodzince. A więc jak wytłumaczysz jego „oburzające” poglądy?
Chlopaczek pisze:To oni maja wplyw i szkodza ogolowi


W jaki sposób twierdzenie, że np. „aborcja to zabijanie dzieci” jest szkodliwa dla ogółu no i oczywiście przesadzasz z tymi wpływami.

Czyli tak: Moim zdaniem nic, nigdy nie zastąpi socjalizującej roli rodziny, która w tej materii sprawdzała się, sprawdza się i miejmy nadzieje będzie sprawdzać się najlepiej. Należy pamiętać, ze reżimy te mniej i bardziej krwawe zawsze za jeden z głównych celów stawiały sobie uderzenie w rolę rodziny będącej często jedyną enklawą wolności, najmniejszą niezależną wspólnotą, enklawą. Nigdy w historii nie udała się żadna forma zastąpienia tego tworu – bo jest on nie zastąpiony. Wszelkie formy kontroli są nie dopuszczalne moim zdaniem i były by totalitaryzmem nie spotykanym dotąd w historii ludzkości, nawet pomimo istniejących patologii (powiedzmy sobie szczerze PATOlogie występują w każdej dziedzinie działalności człowieka, ale ich powodu nie wprowadza się rewolucyjnych zmian, nie robi eksperymentów), które powinny zwalczać odpowiednie instytucje/organizację bez przeszkadzania reszcie rodzin.
Chlopaczek pisze:Moze juz nie odpisuj chociaz jestem pewny ze bedziesz mial cos do dodania bo moja wypowiedz z pewnoscia nie jest spojna (co jest spowodowane mieszanka skladajaca sie z gadania z dziewczyna przez telefon grania na kurniku sluchania muzyki i pisania posta).
Ty cos dodasz potem ja pewnie znowu cos Doda(m) () a naprawde to jest czasochlonne i jednak meczace.Tylko ze cholera zawsze mam cos do dodania - to silniejsze ode mnie.
Wiec odpusc.Temat mozemy podjac na zlocie jezeli takowy bedzie.
No i ch…

Odpisywałem na to co mi podpisało od góry do dołu a na dole takie cuś. Teraz już jest za późno, ale to co powiedziałem to chyba wystarczy jako takie moje podsumowanie dyskusji o rodzinie i jej socjalizującej roli. Kończę bo chyba zrobiliśmy wielkego OT no i faktycznie takie pisanie jest czasochłonne i męczące, lepiej gadać na żywo a najlepiej na żywo przy butelce dobrej wódy (nie koniecznie musi być dobra byle dużo) i fajkami marki mocne (ewentualnie poznańskie bez filtra)

No i właśnie zlot. Tu taka moja prośba do Ciebie, weź się zapisz na tę listę bo na razie jest 11 osób czyli malutko, może jak Ty – taka gwiazda forum się zapiszesz to trochę więcej osób się wpisze i zlot się odbędzie bo na razie lipa, rozumiesz pan taktyka marchewki i kija, płachty na byka, lepu na muchy, przynęty na ryby, wabiku na gimnazjalistki po prostu zniosę te byki/muchy/ryby nawet te nieszczęsne gimnazjalistki były było wystarczająco dużo osób aby zlot się odbył.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 cze 2008, 14:11

Na liste wpisze sie jak beda jakies konkrety dotyczace zlotu.Mozecie mnie dodawac do niej w pamieci.

Zeby nie przedluzac pomine prawie wszystko.
Na jedno jednak musze odpowiedziec.
franz pisze:Ależ Ty jesteś nie tolerancyjny!

Jeśli ktoś uważa, że aborcja to zabijanie nie narodzonego dziecka to ma do tego prawo. Naukowcy, publicyści, lekarze itd. dyskutuje sobie na ten temat i mają odmienne zdanie i bardzo dobrze, że mają odmienne zdanie, a Ty uważasz, że jeśli ktoś nie chce dokonać aborcji to pewnie wyprali mu mózg w dzieciństwie jacyś fanatyczni rodzice katole. No bez takich. Złóżmy taką akcje. Kończę medycynę i mam przeprowadzić aborcję, jednak odmawiam bo nie chcę zabijać dziecka w łonie matki. I jak nazwiesz mój przypadek też zostałem „zgwałcony przez uszy w dzieciństwie” czy może po prostu odmówiłem z powodu moich poglądów, które wyrobiłem sobie sam, będą dorosłym w pełni dojrzałym człowiekiem.
Tak nietolerancyjny.

Nie ktos tylko lekarz.
Lekarz sklada przysiege ze bedzie pomagal swoim pacjentom jak tylko moze.Jezeli gryzie go sumienie powinien byl sobie wybrac prace w ktorej ono go nie bedzie meczyc a jesli juz musi to taka w ktorej przez wyrzuty sumienia nie bedzie narazal zdrowia innych ludzi.
W Polsce jest bardzo ostre prawo antyaborcyjne.Jezeli juz jakas kobieta ma prawo do aborcji musi to albo zagrazac jej zyciu albo byc wynikiem przestepstwa co tak czy inaczej ma ogromny wplywna jej kondycje zdrowotna i psychiczna.
I przychodzi taka 14 letnia dziewczyna (niech bedzie ona swieza sprawa) do szpitala usunac ciaze a lekarz jej odmawia (jakbys nie wiedzial to Ci powiem ze ryzyko smierci podczas porodu takiej dziewczyny jest 5 razy wieksze niz u doroslej kobiety - na pewno lekarze o tym wiedza) nie wskazujac zastepczego osrodka (a musial) a ktos inny z tego samego szpitala zawiadamia organizacje pro live (zlamanie etyki lekarskiej ciekawe czy zajmie sie tym prokuratura?).

Wiec daruj sobie kontrowanie mojego argumentu o lekarzach zaslaniajacych sie sumieniem stwierdzeniem ze kazdy ma prawo do takiego postepowania.Kazdy ma prawo do myslenia sobie o aborcji co chce ale inaczej to wyglada w przypadku pana z warzywniaka a inaczej w przypadku lekarza.

Bo jezeli wlasciciele warsztatow odmawialiby wymiany plytek hamulcowych bo to sprzeczne z ich sumieniem to albo ludzie by sie samochodami zabijali albo jezdzili rowerami.Mogliby tez sami je sobie wymieniac ale usuwanie ciazy (bezpieczne) to troche wyzsza szkola jazdy niz grzebanie w aucie i tak latwo sie tego nie nauczysz.

Tak przy okazji - historyjka moze niezbyt ciekawa ale rzuca pewne swiatlo na Twoja "milosc" do tak zwanych lewakow.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 29 cze 2008, 15:15

Jeszcze tylko takie małe sprostowanie. A mianowicie.
Chlopaczek pisze:Lekarz sklada przysiege ze bedzie pomagal swoim pacjentom jak tylko moze.
Lekarze składają przysięgę, którym najważniejszym punktem jest „po pierwsze nie szkodzić” Skoro lekarz uważa, płód za człowiek tylko tyle, że jeszcze w łonie matki a nie na świecie to nie może dokonać aborcji, bo było by to niezgodne z ta przysięgą, którą złożył – w jego mniemaniu popełnił by morderstwo.

Mówię Ty zamykasz się trochę w świecie jedynie słusznych zasad zgodnych z Twoimi poglądami. Według Ciebie aborcja jest OK i w pełni moralna, bo to tylko płod nie człowiek, ale są ludzie którzy uważają tego małe coś w łonie matki za człowieka, a w śród tych ludzi są też lekarze. Nie mogą oni wykonać aborcji bo kłóciło by się to z „po pierwsze nie szkodzić” ponieważ uważają płód za człowieka. Ja jestem zwolennikiem różnorodności i różnych podglądów, a nie jedynie słusznej opinii moim zdaniem powinni być i lekarze, którzy dokonują aborcji, bo nie uważają płodu za dziecko i powinni być też lekarze, którzy nie dokonują aborcji ponieważ uważają to za nie zgodne z „po pierwsze nie szkodzić” i sądzą, że płód to dziecko. Nikt nie powinien tak ja Ty krytykować jednych albo drugich bo mają do swoich przekonań święte prawo bez względu na obowiązują polityczną poprawności inne tego typu głupoty. Ale to tylko moje skrajnie liberalne poglądy w świecie socjalizmu i jedynie słusznych racji nie ma dla nich miejsca zdaje sobie z tego sprawę.
Chlopaczek pisze:jakbys nie wiedzial to Ci powiem ze ryzyko smierci podczas porodu takiej dziewczyny jest 5 razy wieksze niz u doroslej kobiety - na pewno lekarze o tym wiedza
Tak jeśli cała akcja ma miejsce w Etiopii w chacie zbudowanej z trawy i kupy nietoperza. W Polsce nie ma żadnego zagrożenia dla jej życia – matki nie umierają u nas przy porodach, bo przy tym stopniu rozwoju medycyny jest to nie prawdopodobne. Dzieci czasem tak (chyba 1 dziecko na sto nie umiera podczas porodu) ale matki nigdy chyba, ze mają białaczkę lub jakieś bardzo poważne choroby (jak pani Agata Mróz np.) Z tego co czytałem to dziewczyna, była w pełni zdrowa, żadnego zagrożenia dla życia jej i dziecka nie było, ciąża przebiegał w pełni normalnie i wszystko był OK. Mogła urodzić bez przeszkód, no chyba, że z cesarką, ale nie chcaiał jej wybór i jej rodziców, trzeba to uszanować. W ogóle nie podobał mi się medialny szum, który urządzały organizacje pro life z jednej strony a Wybiórcza i Sczuki/Środy itd. z drugiej.
Chlopaczek pisze:czy zajmie sie tym prokuratura?).

Masz rację. Prokuratura powinna się tym zająć. Nie była zagrożenia życia, a dziecko poczęła ze swym chłopcem (13 letnim!) a więc gwałtu też nie było. Czyli powodów do aborcji też nie było, no chyba że młody wiek pacjentki, ale nie znam sprawy na 100% a więc nie chce wyrokować.

Acha tak masz rację nienawidzę czerwonego ścierwa wszelkiej maści (bardzo mocnego słowa „nienawidzę” używam tylko wobec czerwonego ścierwa wszelkiej maści i ciepłej wódki) mam to po dziadku, któremu na początek zabrali majątek rodzinny, potem spędził urocze chwile na rozmowach z panami UBkami (szkoda, że musiał siedzieć na nodze od stołka a nie na stołku – peszek) potem trzy urocze lata w kopalni węgla, kamiennego gdzie pracował dwie zmiany a do jedzenia dostawał suchy chleb i wodę, no i następnie kontyngenty i różne przeszkody milicyjno/ubeckie. Wybacz, ale moja „miłość” to tzw. lewaków już zawsze będzie taka sam, powiem więcej „zgwałcę przez uszy” swojego syna i przekazie mój kawałek rodzinnej historii związanej z panami komuchami, sadzę że po takim praniu mózgu na pewno odziedziczy miłość do nich tak samo jak ja odziedziczyłem ją po dziadku.

Tylko, że ta historia nie miała pokazać mojego stosunku do komuchów (on jest raczej powszechnie znany) tylko, ze istnieją ludzie (szkoda, że zapomniałem personaliów tego lekarza bym o nim na necie więcej znalazł) którzy „bez gwałcenia przez uszy” mają nie poprawne dla Ciebie poglądy i bardzo dobrze, ze mają. Chwała im za to choć ich poglądów nie podzielam.

Dobra naprawdę już kończę bo czuje, ze robimy wielkiego OT, a ja jako legalista i człowiek, który zna regulamin forum na pamięć – czuje się z tym bardzo zle.

Co do zlotu to chętnych do organizacji nie ma. Mentos nie może, inni się nie garną, a więc z terminem i miejscem będzie problem. Jak się wkur… to zastosuję zasadę Wałęsy pt. „nie chcem ale muszem” i sam coś postaram się wykombinować, ale to później.

Spadam na browara, cześć!

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 29 cze 2008, 16:16

franz pisze:Lekarze składają przysięgę, którym najważniejszym punktem jest „po pierwsze nie szkodzić” Skoro lekarz uważa, płód za człowiek tylko tyle, że jeszcze w łonie matki a nie na świecie to nie może dokonać aborcji, bo było by to niezgodne z ta przysięgą, którą złożył – w jego mniemaniu popełnił by morderstwo.
Popraw mnie jesli sie myle ale wedlug Ciebie jezeli kobieta ma prawna zgode na dokonanie aborcji bo plod zagraza jej zdrowiu albo zyciu to lekarz odmawiajac takiego zabiegu jej "po pierwsze nie szkodzi"?

Swoje poglady moze sobie wsadzic w kieszen bo jego psim obowiazkiem jako lekarza jest ratowac zdrowie ewentualnie zycie matki nawet kosztem plodu.I jak napisalem wczesniej jezeli ma z tym jakis problem to niech zmieni zawod.
franz pisze:Mówię Ty zamykasz się trochę w świecie jedynie słusznych zasad zgodnych z Twoimi poglądami. Według Ciebie aborcja jest OK i w pełni moralna, bo to tylko płod nie człowiek, ale są ludzie którzy uważają tego małe coś w łonie matki za człowieka, a w śród tych ludzi są też lekarze. Nie mogą oni wykonać aborcji bo kłóciło by się to z „po pierwsze nie szkodzić” ponieważ uważają płód za człowieka. Ja jestem zwolennikiem różnorodności i różnych podglądów, a nie jedynie słusznej opinii moim zdaniem powinni być i lekarze, którzy dokonują aborcji, bo nie uważają płodu za dziecko i powinni być też lekarze, którzy nie dokonują aborcji ponieważ uważają to za nie zgodne z „po pierwsze nie szkodzić” i sądzą, że płód to dziecko. Nikt nie powinien tak ja Ty krytykować jednych albo drugich bo mają do swoich przekonań święte prawo bez względu na obowiązują polityczną poprawności inne tego typu głupoty. Ale to tylko moje skrajnie liberalne poglądy w świecie socjalizmu i jedynie słusznych racji nie ma dla nich miejsca zdaje sobie z tego sprawę.
Widze Franz dla Ciebie wszystko jest proste gdy to Ciebie w ogole nie dotyczy.I zamykasz to w slowach "roznorodnosc" i "prawie do wyboru".
Prawo do wyboru jest dla czlowieka czy czlowiek jest dla prawa do wyboru?

Dajmy tez prawo strazakom do nie gaszenia domow w ktorych mieszkaj homoseksualisci jezeli uwazaja ze jest to choroba a przeciez choroby trzeba eliminowac albo spalac ogniem jezeli sa tak potworne jak gejostwo.
A jezeli w ogole nie uwaza gejow za ludzi no to nie ma dyskusji czy powinien moc odmowic akcji ratowniczej.
Skoro stosuje sie rozne kryteria czlowieczenstwa zeby udowodnic iz zarodek to juz czlowiek to tym bardziej mozemy udowodnic ze homoseksualisci to nie ludzie.
Moze wszystkim ktorzy zobowiazali sie do chronienia tudziez ratowania zycia damy takie prawa?Dlaczego lekarze maja byc uprzywilejowani?

I masz racje mam swoj swiat.Zyje w swiecie w ktorym kobiete istote zyjaca i funkcjonujaca w spoleczenstwie stawiam nad zarodkami i plodami.Bo to nie sa chodzace inkubatory.
franz pisze:Tak jeśli cała akcja ma miejsce w Etiopii w chacie zbudowanej z trawy i kupy nietoperza. [ciach]
Mylisz sie i to powaznie.Nie mowimy tutaj o porodzie w jakims domku na dzialce tylko w normalnym szpitalu.
Ryzyko wzrasta bo taka dziewczyna nie jest jeszcze w pelni dojrzala i jej cialo jeszcze do konca sie nie uksztaltowalo dlatego ryzyko powiklan jest wieksze.To nie jest tak ze kobieta ktora dostala miesiaczki moze z radoscia oddac sie rodzeniu dzieci.
franz pisze:Masz rację. Prokuratura powinna się tym zająć. Nie była zagrożenia życia, a dziecko poczęła ze swym chłopcem (13 letnim!) a więc gwałtu też nie było. Czyli powodów do aborcji też nie było, no chyba że młody wiek pacjentki, ale nie znam sprawy na 100% a więc nie chce wyrokować.
Powodow do aborcji nie bylo a jednak dziewczyna dokonala legalnej aborcji.
Chlopak nie mial 13 lat.
Agata powiedziala: "To nie był mój chłopak i to był gwałt, cokolwiek by teraz nie mówił" ale Franz wie.Gwaltu nie bylo bo to byl jej chlopak ergo jesli jestes chlopakiem nie mozesz zgwalcic swojej dziewczyny.
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”