Wiara w projekt Pepa jest. Świadczą o tym chociażby wyniki sondaży, które są równie wiarygodne jak wyniki głosowania za wotum nieufności.
To jest tylko i wyłącznie polityka a nie dobro klub. Mam na myśli oczywiście zachowanie Ingli, Soriano i reszty. Przynajmniej ja tak to widzę. Laporta podpadł socios więc wymienieni wyżej panowie chcieliby go usunąć, aby tychże socios udobruchać i nałapać nieco punktów, które przydadzą się już niebawem podczas kolejnych wyborów prezydenckich. Laporta nie zgodził się na odejście więc odeszli oni, aby nie być już dalej z nim kojarzonym. Czy wyjdzie im to na dobre okaże się za rok a zdecydują o tym wyniki Pepa.
Dymisja prezydenta w tym momencie i tak nic by nie dała. Bodajże Campos wyliczał, że wybory odbyłyby się w okolicach listopada-grudnia i co z tego? Z nowym preziem piłkarze zaczęliby szybciej biegać i celniej kopać? Nie.


