Dzis skromna wygrana 1-0 z Ajaxem, choc po pierwszych pietnastu minutach zanosiło sie na pogrom. Figo seta, Adraino gol, Ibra seta, Ibra w słupek, Zanetti w słupek. Co prawda Ajax w dość młodym zestawieniu, ale im dłużej w mecz i wiecej doswiadczonych graczy pojawialo sie na murawie coraz lepiej sie prezentowali. W drugiej połowie tempo meczu siadło i poza słupkiem Zlatana nie było klarownych sytuacji dla Interu. Ajax tez nie maił zbyt wielu okazji - raz Sulejmani poważniej zagroził bramce strzezonej przez Toldo.
Obrona i bramkarz bez zarzutów, choc w końcówce nieporozumienie Nicolasa z Toldone, ale Francesco pokazał ze do emerytury jeszcze daleko. Kapitalny refleks. Pomoc nieźle, choć nadal sa zbyt daleko napastnikow podczas akcji ofensywnych. Do momentu gdy na placy przebywał Jimenez ustawienie bardziej przypominało 4-4-2 i zarówno Stankovic, Muntari i pozniej Cambiasso grali defensywnych pomocników dlatego dziwi czemu Jimeneza było tak mało widac. Co ciekawe na pewnej polskiej stronie Interu zaczeło sie lamentowanie na Sulleya, że niby grał słabo. No, pewnie jak sie oczekiwał playmakera to rzeczywiscie grał słabo. Ale poza dwiema stratami na poczatku, wiele przechwytow, kilka swietnych centymetrowych piłek, asysta przy golu i walka, walka, walka. Mało? Lampard gra inaczej? To poczekajcie aż sie zaaklimatyzuje w ustawieniu Interu. Nie zapominajmy, że liga angielska startuje juz za tydzien wiec gośc przebył dwa cieżkie obozy przygotowawcze do sezonu. Napastnicy dwója za skuteczność i generalnie tu jest nasza najwieksza bolaczka. Nie stwarzamy sobie wielu sytuacji i nie dośc tego mało wykorzystujemy. To musi sie zmienic. Mnie para Ibra - Adriano nie przekonuje, czekam na powrót El Jardinero.
Generalnie dziś było bardzo dobrze. Do sezonu jeszcze troche czasu i mysle, że wszystkie niedociagniecia zostana poprawione do meczu o Superpuchar Włoch z Romą.



