Arsenal FC (zbiorczy) - Strona 453

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
×

Nowym trenerem Arsenalu po Emerym powinien zostać...

Ljunberg
2
8%
Vieira
1
4%
Pochettino
2
8%
Allegri
4
17%
Marcelino
2
8%
Nuno Espírito Santo
0
Brak głosów
Ancelotti
0
Brak głosów
Arteta
10
42%
Benitez
3
13%
ktoś inny
0
Brak głosów
Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 16 sie 2008, 15:50

No i mamy pierwsze trzy punkty, chociaż samo spotkanie nie powaliło mnie na kolana. Tak na gorąco mogę napisać, że bardzo dobre zawody rozegrał Samir (aż strach pomyśleć co by było gdyby Francuz nie mógł dzisiaj zagrać :o ). Wszędzie go było pełno, dużo podawał, no i w końcu strzelił bramkę na wagę zwycięstwa. Oby to była tylko przygrywka do jego gry w dalszej części sezonu.

Słabo zaś Eboue, niewidoczny Theo, troszkę słabiej Ade (chociaż swoją okazję miał). Pierwsze koty za płoty.

Mamy lidera :P

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 16 sie 2008, 15:51

Mecz bardzo średni w naszym wykonaniu. Pierwsze 15 minut kapitalne, powinniśmy byli więcej strzelić, bo tak tylko było nerwowo.

Wyszli jednak jeszcze w innym ustawieniu. Eboue na środku z Denilsonem, Nasi na skrzydle [czyli już nie ma szans, aby grał na środku :?] no i Theo na prawym.

Clichy zagrał świetne spotkanie, Almunia wybronił to co miał. 2 groźne sytuacje. Djourou raz z linii bramkowej piłkę wybił. W obronie w sumie tylko raz popełniliśmy fatalny bład - w tej sytuacji, gdzie Almunia wybronił i dobitkę wybił Djourou.

Nasri zaliczył bardzo udany debiut. Gol już po 4 minutach :] Szkoda, że w końcówce Ade zagrał samolubnie, bo Nasri mógł mieć 2 gole.

Mówiłem, że nawet 1:0 mnie zadowoli, wiec nie będę narzekał, liczy się przecież wygrana.

Duchu już przed meczem mieliśmy lidera :P teraz tylko uciekamy stawce

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 16 sie 2008, 16:01

Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Rywale oddali zaledwie 2 strzały na naszę bramkę. My cały czas atakowaliśmy, ładnie rozklepaliśmy WBA przy bramce Samira. W ogóle Francuz mi zaimponował, ten zawodnik ma to czego brakuje Hlebowi: potrafi strzelać niemal w każdej sytuacji. W ogóle jeszcze troche i będzie to lepsza wersja Białorusina. Ale ja nie o tym. W późniejszym czasie potężne uderzenie naszego kapitana, któremu niewiele zabrakło aby zdobyć bramkę i uderzenie Eboue. Druga połowa to zmiana sytuacji o 180 stopni. Jakiś chaos powstał w naszej drużynie, a i beniaminek miał swoje szanse. Niby mogliśmy wygrać dzisiaj 3-0, ale mecz także mógł się skończyć 1-2.

Theo tak jak przewidywałem, wystąpił na prawej strone, tyle że był chyba jednym z najsłabszych zawodników w naszym zespole. Eboue nawet nie tak źle wg. mnie. Denilson hmm... tak jak komentatorzy na C+ się wypowiadali, długo w naszym pierwszym składzie nie pogra, jeśli w najbliższym czasie wróci Cesc i być może ściągniemy jakiegoś dobrego defensywnego pomocnika. Lecz na Denilsona nie narzekam, bo rozegrał całkiem przyzwoite zawody.

Nie wiem, jak Wy ale ja zauważyłem, że Robin ostatnio nie błyszczy formą. Nie chodzi tylko o dzisiejsze mecz ale także o przedsezonowe sparingi. Z tego co widzę mamy na chwilę obecną mocny atak, Nicklas się rozegrał, Ade to pewniak, jest jeszcze Theo który może grać w napadzie, jeśli wróci Eduardo to Holender na stałe może zagościć na ławce rezerwowych, o ile wcześniej nie nabawi się jakiejś kontuzji :?

I jeszcze taka jedna drobna moja uwaga: Na Emirates - SILENCE.

Tak więc: dobrze zaczynamy, oby tak dalej i oby w lepszym stylu.

Awatar użytkownika
Piotr
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 22 gru 2004, 14:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Piotr » 16 sie 2008, 17:07

w Anglii rzadko mozna uslyszec prawdziwy doping, taki jak u nas ostatnio na Lechu. na mecze przychodzą yuppies, dziadki i rodzinki takze nie ma sie co dziwic. Ale szkoda bo Arsenal zasluguje na bardziej zywiolowy doping niz jakas 2 minutowa rymowanka o Adebayorze.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 16 sie 2008, 17:17

Piotr pisze:w Anglii rzadko mozna uslyszec prawdziwy doping
Na Old Trafford i Anfield jakoś potrafią :roll:

Forn
Junior
Junior
Posty: 18
Rejestracja: 14 lip 2008, 22:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Forn » 16 sie 2008, 18:02

Na Old Trafford
Hahaha.



"Piknikowanie" na stadionach angielskich to standard. Ceny biletów zabijają krzykaczy, na mecze chodzi wyższa klasa średnia głównie.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 16 sie 2008, 18:26

Justin Hoyte przechodzi do Boro, nie ujawniono kwoty transferu, ale to nic bo pewnie kokosów nie ma :lol:

Hoyte był za słaby na Arsenal, od lat na zapleczu, nie mógł się przebić, ale zawsze się fajnie wypowiadał i go lubiłem. Niech mu się powodzi w Boro.

Awatar użytkownika
Elfin
Skład C
Skład C
Posty: 77
Rejestracja: 15 kwie 2007, 23:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bytom

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Elfin » 16 sie 2008, 20:14

Forn, taka jest akurat prawda, że na OT i Anfield są najlepsi kibice, najlepszy doping i najlepsza atmosfera. Nie wypowiadaj się na podstawie jednego filmiku na youtubie - odłóż trochę kasy, wybierz się i sam sprawdź, albo chociaż obejrzyj mecz w TV, jak MU będzie pykał w LM.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 16 sie 2008, 20:24

Nie temat do tego typu rozmów, ale zgadzam sie z Fornem.

Elfin pamiętasz co Keane mówił o atmosferze na OT ?

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 16 sie 2008, 20:26

Forn pisze:"Piknikowanie" na stadionach angielskich to standard. Ceny biletów zabijają krzykaczy, na mecze chodzi wyższa klasa średnia głównie.
Po czym wnosisz :> Po tym filmiku co tu zapodałeś? Oglądam od wielu lat Premier League i tak się składa, że na trybunach Old Trafford, chociaż głównie Anfield atmosfera przeważnie dopisywała i nie chodzi mi tu tylko o wyśpiewanie You'll never walk alone przed meczem :wink:

Pewnie, że nie jest to taki kocioł jak ostatnio na Bułgarskiej (tu ukłony w stronę kibiców Kolejorza), ale i tak nieźle.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 16 sie 2008, 21:20

Na poprzednim stadionie Arsenalu był klimat, atmosfera super, ale stradion nie duzy i mzoe dlatego, Anfield to takze nie taki kolos jak obecny stadion Kanonierów. Na takich ciezko zbudować porzadna atmosfere, bo sporo ginie, na CN jest tak samo. Male nie daja kasy, duze klimatu.

Nasri nie liczac bramki to raczej średni wystep, bez wiekszych przebłyskow, swoje zrobil. Fajna sytuacja była bodajze w 49 minucie, szykowalem sie na pojedynek Djourou - Gallas, ale Almunia musial sie wtracic.

Forn
Junior
Junior
Posty: 18
Rejestracja: 14 lip 2008, 22:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Forn » 16 sie 2008, 21:48

Nie wypowiadaj się na podstawie jednego filmiku na youtubie - odłóż trochę kasy, wybierz się i sam sprawdź, albo chociaż obejrzyj mecz w TV, jak MU będzie pykał w LM.
A ja głupi sądziłem, że ten jeden filmik jest wyznacznikiem wszystkiego...
<pac>
Forn, taka jest akurat prawda, że na OT i Anfield są najlepsi kibice, najlepszy doping i najlepsza atmosfera.
Na Anfield, jak na angielskie możliwości to kibice są faktycznie najlepsi (w sensie najgłośniejsi), jednak z Man U, już tak nie jest. Zresztą, praktycznie zasadą jest, że w Anglii zawsze głośniejsi są przyjezdni, żeby daleko nie szukać kibice Arsenalu zakrzyczeli kibiców Portsmouth, którzy, lub chociażby derby Manchesteru, kiedy poza odspiewaniem songu na początku i końcu meczu kibice Czerwonych nie istnieli, a Citizens darli się strasznie- nie wiem, czy może jest tak, że ci w garniturach lubią chodzić na mecze u siebie, a na wyjazdy już nie bardzo i otwartą drogę ma ta głośniejsza ekipa.

Nie wiem, może inaczej definiujemy kibicowanie. Nie będę czarował - na Old Trafford nie byłem i jakoś mi się nie spieszy, jednak rozmawiałem z kilkoma kibicami Man U (niektórzy byli na meczach, niektórzy nie) i potwierdzali, że na OT jest cicho.

Z mojej strony koniec OT.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 16 sie 2008, 22:11

A ja mogę wkleić 5 filmików gdzie jest zajebisty doping :roll: :roll: :roll: Jaki to ma sens? Takie dywagacje są bez sensu. Na podstawie TV to i kibice United na Anfield byli głośniejsi.

red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 17 sie 2008, 14:20

fieldy pisze: Elfin pamiętasz co Keane mówił o atmosferze na OT ?
I to jest zabawne, jak co niektórzy wspominają te słowa Keano, a już nie mówią, że wielokrotnie później był zachwycony tym, jak kibice United potrafią dopingować (i nie tylko on). Już nie mówiąc o ekipie wyjazdowej, która w kraju nie ma sobie równych 8)

Awatar użytkownika
Loczek
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1594
Rejestracja: 07 sty 2005, 8:53
Reputacja: 2
Lokalizacja: Na zsyłce

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Loczek » 17 sie 2008, 18:40

Świetnie zaprezentował się Nasri. Debiut i bramka. Może nie jest to jeszcze " nowy Zidane " jak go ochrzciły media, ale jeśli co mecz będzie prezentował się tak jak ostatnio, myślę, że w niedługim czasie dorówna rodakowi.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”