To w zasadzie jedyna wesoła wiadomość, bo o obecnym poziomie sportowym nie chce mi się nawet pisać - szkoda czasu i nerwów, na dodatek można popaść w głęboką depresje. Zresztą kto widział mecz z Odrą, albo FK Moskwa ten wie co zacz. Na szczęście jest na nowym forum nowa opcja i jej użyje.
[*]
Acha jeśli Urban, podczas przerwy zimowej po raz n-ty nie będzie potrafił choćby w minimalnym stopniu przygotować zespołu do wznowienie rozgrywek, to trzeba będzie się z nim pożegnać po sezonie. Mimo całego szacunku i sympatii dla pana Jana to na razie nie udało mu się choćby poprawnie przygotować Legie do rozgrywek, a i wielkim geniuszem strategii i taktyki to on nie jest. Dobrze, że chociaż z młodzież świetnie pracować potrafi.
Osobna kwestią jest konflikt na linii kibice – zarząd.
Nic nie wskazuje na to, że skończy się on w najbliższym czasie. W tym sporze do tej pory przyznawałem po trochę racji pewnym grupom kibiców i trochę klubowi, ale po ostatnich kompromitacjach KP, wykazaniu się całkowitym brakiem profesjonalizmu, dobrej organizacji (choćby ten walkower w ME – żenada) coraz bardziej skłaniam się ku kibicom. Miało nie być wyzwisk pod adresem ITI żeby zacząć jakiekolwiek rozmowy – wyzwisk nie było, na drugi dzień Miklas mówi, że nikt mu laski nie robi (biedak nie zaspokojony) i że to za mało na rozmowy. I jedna i druga strona ma swoje mniej lub bardzie słuszne racje/argumenty, ale należy dojść do jakiegoś racjonalnego kompromisu dla dobra Legii, a przecież na tym powinno wszystkim nam zależeć.
Na meczu z meczu z Jagiellonią nie byłem, był mój brat i ojciec. Po meczu trochę nie parlamentarnych sformułowań rzucili pod adresem różnorakich podmiotów/pomiotów/wymiotów i z gry też nie byli zadowoleni, no ba jak tu być zadowolonym z bezbarwnego zwycięstwa po beznadziejnym meczu z jedną z najsłabszych drużyn ligi i to na dodatek u siebie. Może kibice Polonii Bytom czy innego Piasta Gliwice byli by w siódmym niebie, ale nie kibice LEGII WARSZAWA! Styl gry stylem gry, ale bardziej boli to, że na meczu było nie całe 4 tys. ludzi. Czy na prawdę klub jest aż tak bogaty, żeby pozwolic sobie na stratę takiej kupy kasy z biletów? Tyle ludzi to dawniej bywało na pucharze ekstraklasy… zimą. Całkiem nie dawno, żeby kupić bilet na mecz Legii czekało się w kolejkach jak za komuny, stadion był prawie zawsze pełen, a atmosfera, oprawy i doping był najlepszy w Polsce. Teraz będę na meczu z Arką i chyba tylko oczami wyobraźni będę widział to co kiedyś, eh dobrze, że pozostały nam chociaż wspomnienia.
A tak w ramach poprawienia humoru:
http://www.legialive.pl/news/27244_FK_M ... Lacha.html
Kacapom ten ich spiryt we łbach do reszty poprzewracał.
A podobno stosunki z kibicami drużyn z Rosji były całkiem dobre np. z Zenitem, a tu takie coś.
Tu cały ten głupawy filmik do obejrzenia.
http://www.fcmoscow.ru/ru/multimedia/vi ... -xnna.htm/
Swoją drogą to skoro u nas grupka kibiców parę razy krzyknęła „jeb… ruskich” i UEFA wszczęła śledztwo to po takim czymś (film na stronie oficjalnej klubu, nie jakiś kibicowski wynalazek) tez powinna się tym zająć.
W Moskwie może być ciekawie. Drugie Wilno? Oby nie. Jak by ruski zaczeli awanture, może Legia awansowala by, bo FK dostało by walkower. Przy obecnej formie Legii to chyba jedyna szansa na awans, mimo tego, ze FK gra na poziomie Odry Wodziław, a no tak z Odrątez przegrywamy.
Forza Legia
Ps: Lachy do gazu!


