Trochę spóźniony, ale najpierw parę słów o losowaniu LM. Trafiła nam się cholernie ciężka grupa, nie ma co ukrywać. Cieszę się, że trafiliśmy na Real. W ostatnich latach jakoś sobie radziliśmy z Królewskimi, a mecze zawsze były piękne i dostarczały mnóstwo emocji. Nie chciałem angielskich drużyn i się udało, a Juve z Realem chyba się przyciągają
Jutro, w zasadzie dziś, zmierzymy się z Violą. Ciężki mecz na początek, do tego bez Kielona. Nie zagra też Trezeguet i paru innych 'połamańców', których brak już nikogo nie dziwi. Momo zawieszony. Trezegueta może spokojnie zastąpić Amauri, Francuz nie powalał formą w meczach przedsezonowych więc jakoś nie specjalnie martwi mnie jego nieobecność. Największym osłabieniem jest brak Chielliniego. Pewnie odczuwalny będzie też brak Sissoko ale jest Poulsen, który pewnie zagra w środku z Marchisio. Wielka chwila dla naszego młodzika, mam nadzieję, że zagra nie gorzej, niż z Artmedią, bo wtedy duet Poulsen-Marchisio w miarę dawał radę, a ten drugi pokazał się naprawdę z dobrej strony. Na szczęście wykurował się Nedved
Viola zagra bez Mutu i Montolivo, czyli dwa ogromne osłabienia Fioletowych. Trzeba to wykorzystać i rozpocząć sezon ligowy od mocnego uderzenia. Inter zgubił dziś punkty, a jeśli chcemy myśleć o wyprzedzeniu Nerazzurrich, to musimy wykorzystywać ich potknięcia. Liczę na ciekawy mecz, bo pojedynki Juve-Viola zawsze dostarczają mnóstwo emocji. Mam nadzieję, że tym razem z happy endem
Ponoć Tiago odrzucił również ofertę Monaco [*] Tottenham, Everton, Porto, Monaco... do rezerw z nim


