Pelart pisze:Największym błogosławieństwem Premiership jest to,że bogaci inwestorzy chcą ładować grube pieniądze w przeciętne kluby, przykład Chelsea i City. Liga staje się przez to atrakcyjniejsza ,ale traci również swoją tożsamość. kibice nie będą się chcieli utożsamiać z tworami,powstałymi z kaprysu nowobogackich.
Dyskutowal bym czy to jest najwieksze blogoslawienstwo tej ligi. Kluby wtedy sa zabawkami w rekach miliarderow, ktorzy swoja zabawe przedkladaja nad interes klubow. I pozostaje sie zastanowic co w sytuacji, w ktorej wlasciciel znudzi sie swoja zabawka? Bedzie to oznaczalo koniec klubow. Wyobraza sobie ktos z was Chelsea bez petrodolarow Romka? Dodtkowo mniejsze kluby, pozbawione pomocy bogatych wlascicieli nie sa w stanie walczyc na rynku transferowym z innymiu klubami. Ergo napisales dosc odwazna i kontrowersyja teze moim zdaniem.



