Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
vakabayashi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1419
Rejestracja: 22 gru 2005, 14:09
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: vakabayashi » 04 wrz 2008, 20:13

nie wdając sie zbytnio w dyskuje to sam uważam że Zidane rozegrał w Realu jeden sezon który można by określić mianem wielkiego, to ten liczony od momentu jego przyjścia za zwięczony triumfem w LM w finale w Glasgow. Czyli 1 sezon na 5 lat gry.Sam natomiast uważam że wiekszą rolę w sukcesach galacticos odegrał Luis Figo. Dziś mimo wszystko mniej się mówi o portugalczyku i jego roli w Realu. Fakt, faktem że galacticos nawet z beckhamem grali coś dopóki, dopóty był u nas Figo. Po odejściu portugalczyka posypało się już kompletnie (oczywiście to nie był jedyny czynnik).Zidane też sie posypał kompletnie. Wystarczy powiedzieć że do dziś nie ma u nas w składzie gracza na prawą stronę, który byłyby na zbliżonym poziomie co Figo.

Porównywanie Maradony do Zidane`a jest raczej nie na miejscu, po pierwsze wtedy były inne futbolowe czasy , po drugie argentyńczyk był efektywniejszy i efektowniejszy od francuza, po trzecie w swojej ojczyznie Diego ma niewyobrażalne poważanie, czegoś takiego nie ma nawet Zidane w Francji. Po czwarte sam Maradona bez niczyjej pomocy stworzył historię jednego klubu - Napoli. Nigdy przedtem i nigdy potem włosi nic w takiej ilości znaczącego nie wygrali.

Wróć do „Hiszpania”