vakabayashi pisze:
Porównywanie Maradony do Zidane`a jest raczej nie na miejscu, po pierwsze wtedy były inne futbolowe czasy , po drugie argentyńczyk był efektywniejszy i efektowniejszy od francuza, po trzecie w swojej ojczyznie Diego ma niewyobrażalne poważanie, czegoś takiego nie ma nawet Zidane w Francji. Po czwarte sam Maradona bez niczyjej pomocy stworzył historię jednego klubu - Napoli. Nigdy przedtem i nigdy potem włosi nic w takiej ilości znaczącego nie wygrali.
być może nie doceniam Argentyńczyka, nie moje pokolenie, ok, zwracam honor. jednak nic nie zmieni mojego podziwu dla umiejętności Zidane'a,podobnie jak mojej fascynacji hiszpańską piłką.
Figo był jedną z kluczowych postaci, być może najważniejszym transferem Pereza, ale pod koniec przygody zR ealem również nie prezentował takiej formy do jakiej wszystkich przyzwyczaił.
Do dziś nie znależliśmy nikogo na prawą stronę, ale równie dobrze można powiedzieć, że od 2 lat nie możemy znaleźć klasowego playmakera.
nadzieja w tym, że nasz holenderski duet wspierany przez Gago opanuje środek pola w meczu z każdym przeciwnikiem



