Skoro tak mówisz, to pewnie tak jest. Pewność siebie aż z nich biła.Wilmore pisze:Pewnie większość przyjechała na kadrę przekonana o swojej wielkości, część jako bohaterowie eliminacji, a część uwierzyła, że skoro mają powołanie, to są super. Tymczasem dziś Słowenia takich cwaniaczków sprowadziła do parteru jak kiedyś Finlandia i tu na scenę wkracza Leo - może ten zespół zebrać do kupy i wzmocnić psychicznie.
Generalnie to najlepiej obrazuje to co starasz się wtrącić między ŚWIETNYMI dowcipami:
Leo mówi: "Wichniarek i Jeleń nie są napastnikami jakich szukam", ty twierdzisz, ze Jeleń pasuje do koncepcji Beenhakkera. Leo twierdzi, że Żewłakow na lewej obronie traci walory i będzie u niego grał na środku, choćby musiał wystawić na lewej Kowalczyka, Golańskiego czy Wawrzyniaka - wg ciebie najlepiej czuje się Żewłakow na lewej obronie. Beenhakker twierdzi, że nie potrzebuje snajpera "dostaw nogę", tylko zawodnika, który sam sobie potrafi stworzyć sytuację i chce oprzeć kadrę na Brożku. Tymczasem wg ciebie Brożek to typowy snajper (
Dokładnie. W meczu ze słabszym przeciwnikiem należy wystawiać 6 pomocników i żadnego napastnika. Trzeba sobie stwarzać sytuacje w środku pola, a nuż ktoś walnie bramkę z 40 metrówWilmore pisze:Moim zdaniem więc lepszym rozwiązaniem było wprowadzenie Piszczka od 1 minuty i zwiększenie potencjału ofensywnego zespołu i liczenie na to, że ktoś w końcu poda odpowiednią piłkę do innego Polaka,
.


