Podobnie z Francją - Austria słaba nie jest, wreszcie ma trenera, tymczasem Francja...
Jakbyś znał się na piłce, to wiedziałbyś, dlaczego nawet nie komentuję Francji.
Ale to nie temat o obcych reprezentacjach. Nie przekonam Was do moich racji, Wy mnie nie przekonacie do swoich wyobrażeń, więc nie ma co dalej dyskutować - widzę, że dalej króluje typowo polskie bagienko, w którym dawne zasługi to nic, ale jeden gorszy wynik... Uuuu, to klęska tysiąclecia, poziom gry z B klasy, na boisku jedenastka ulubieńców, trenera ukrzyżować do góry nogami, a tak w ogóle wszystkim rządzi układ
Żałosne.
EoT



