Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 08 wrz 2008, 17:50

Podobnie z Francją - Austria słaba nie jest, wreszcie ma trenera, tymczasem Francja...
My też ponoć mamy trenera i to ponoć na poziomie bo nasz Leo nigdy nie popełnia błędów. Do tego przynajmniej przed Euro ponoć prezentowaliśmy poziom wyższy niż Austria, a już na pewno nie niższy. A już to widzę jak jedziemy Francję 3:1 :lol: A jak ci tak szybko robią postępy to szkoda że my nie jesteśmy do tego zdolni :(
Jeśli Beenhakker chce utrzymać posadę powinien ustalic na mecze kadry jedną stałą kadrę, i to obojętne od rywala, z taką Portugalią musimy grać tak samo jak np. z tą pie%do%oną Słowenią. Ja oczywiście na dzisiaj mam pomysł, ale są to tylko rozważania mało realne :wink: Wg mnie kadra powinna grać standardowym 4-4-2. Zadnych bajerów, diamentów, czy c%uj wie czego nie ma sensu tutaj wymyslać. Genialny bramkarz + dwoch stałych stoperów + dwóch bocnych obrońców, którzy nie beda sie bali atakować, to ma byc nowoczesna defensywa + dwóch defensywnych pomocników + dwóch super szybkich skrzydłowych + dwóch napastników, jeden z nich ma być szybki i niekoniecznie z dobrymi warunkami fizycznymi, a drugi w miarę wysoki, tak zeby potrafił ewentualne wrzutki w pole karne albo zgrywać, albo strzelać gole :wink:
Skoro ustawienie takie samo niezależnie od rywala to czego chciałbyś bronić tymi dwoma DM w meczu u siebie z takim San Marino :?: Ale w meczu z Brazylią już by się przydali, zaś dwóch napastników wtedy by grało jak pomocnicy albo przez 90 min nie powąchaliby piłki.
Zresztą my dwoma napastnikami grać nie będziemy przynajmniej za kadencji Leo bo te twierdzi że Słowenia jest dla nas za silna aby się tak odkrywać :roll: Zobaczymy czy także za mocne jest dla nas San Marino. No a mając na względzie że znowu nie będzie jednego z liderów zespołu, piłkarza na którym niemal cała gra się opiera i od niego zależy być albo nie być reprezentacji bo ten po wakacjach wskoczył na 'international level' i teraz nadszedł jego czas - czyli Pawła Brożka to należy drżeć o wynik najbliższego meczu. Zresztą teraz brak zwycięstwa nie będzie kompromitacją tylko Benhałera ale także i samych piłkarzy bo nawet z Domenechiem jako selekcjonerem powinniśmy ten mecz na luzie wygrać.

Wróć do „Polska”