Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post autor: Duch » 12 wrz 2008, 13:47

Zresztą program z Engelem akurat oglądałem, ten człowiek do wizji Borka pasuje - były selekcjoner, też odnosił sukcesy, u niego grali najlepsi przyjaciele Borka i do tego Polak - przeciwnik Leo.
Widać, że nie oglądałeś dość dokładnie. Program była akurat o korupcji w polskiej kopanej. Engel występował tam jako przedstawiciel PZPN-u i nie było tam ani słowa o Beenhakkerze. Zresztą akurat wtedy reprezentacja grała jeszcze ... powiedzmy, że nie tak beznadziejnie jak teraz.
Z Engela czy człowieka z WD, którzy są przeciwko Leo, chcesz zrobić przykłady postaci, które Borek zaprasza do swojego śmiesznego programu, a które nie idą po linii Borka? Pudło na całej linii.
Wszędzie wietrzysz jakiś spisek, czy układ przeciwko Leo. Programy, w których wymienieni wyżej brali udział odnosiły się do zupełnie innych tematów i nie miały najmniejszego związku z Leo. To, że Engel prywatnie jest jego przeciwnikiem i pewnie zwolennikiem naszej myśli szkoleniowej to zupełnie inna bajka. Akurat w Cafe Futbol nie miało to znaczenia, bo po prostu jego tematu nie poruszano.
Tam nie ma żadnej sprzeczności
Nie no skąd :lol: Piszesz, że tylko Wichniarek i Leo wiedzą jak było naprawdę, a potem, że nie dajesz Arturowi całkowitej wiary w jego słowa. Pewnie jakby Beenhakker przedstawił swoją wersje jako pierwszy to być jej tu bronił niczym niepodległości.
Wichniarkowi nie pasuje brak powołań = managerowi nie pasuje brak powołań = nie ma szans na transfer do lepszego, niż Arminia, klubu w Buli = mniej kasy dla managera = manager zaczyna działać = manager robi z Wichniarka zbawiciela kadry w prasie.
Cóż za rozkmina. Długo musiałeś nad tym myśleć prawda. Nikt nie robił z Wichniarka zbawiciela kadry. Po prostu padała konkretne pytania na temat tego dlaczego zawodnik strzelający bramki w Bundeslidze (raczej przyzwoitej lidze) nie dostał nawet cienia szansy, bo umówmy się, że powołanie na mecz z Czechami czymś takim nie było. Wiem, wiem - taka jest koncepcja Leo.
A później naiwniacy i niedzielni kibice domagają się powołania Artura i naprawdę widzą w nim zbawiciela kadry = :rotfl: Na inny komentarz to nie zasługuje.
Domagają się, bo skoro polska piłka jest tak uboga w dobrych piłkarzy to Ci, którzy coś sobą prezentują powinni w niej być. Nie zdałby egzaminu, nie zagrałby więcej u Leona. Krótka piłka. Co do zbawiciela to jak wyżej. Ciebie to oczywiście śmieszy, ale czytając te Twoje teorie zaczynam wątpić w ludzi.
No popatrz, a Borek kłamie, ani trochę nie zastanawia się nad tym, co i jak robi Leo, w jakiej postawionej jest sytuacji i w jakich warunkach działa, tylko krytykuje, krytykuje, krytykuje. To nie jest rzetelne dziennikarstwo, to jest pieniactwo.
Oczywiście, Borek siada w swoim fotelu z Cafe Futbol i jedzie po Leo jak po łysej kobyle. Nie przedstawia dowodów, nie analizuje pewnych sytuacji. Beenhakker jest zły i cokolwiek się nie stanie to My, borkowa ferajna zdania nie zmienimy.
Ale kibice zaślepieni ostatnimi trzema szczęśliwymi awansami nie widzą, jak w rzeczywistości wygląda kadra, i nawet taka wypowiedź Szczęsnego do nich nie przemówi. Zaślepiony, nie znający realiów kibic powie, że Leo powołując X i Y rozpasł się po sukcesie i nie przyjmuje krytyki, normalny kibic zauważy, że wszelka krytyka na razie jest z dupy wzięta i Leo pracuje w bardzo trudnych warunkach
Ty za to znasz realia naszej reprezentacji od podszewki :rotfl: Po pierwsze Beenhakker nie przyjmuje krytyki jakakolwiek by ona nie była i skąd nie płynęła. Jak było na Euro. Padło niewygodne pytanie to zaraz wielce oburzony. Teraz mu się Borek nie podoba, bo mu kilka słów prawdy powiedział.

W jakich trudnych warunkach pracuje Leo. Zawsze ma wszystko pod nosem, a to że nie podobają mu się komentarze niektórych dziennikarzy to już jego sprawa. Ciekawe jak by sobie biedak poradził w Anglii, gdyby my przyszło reprezentację prowadzić. Jeśli to są te trudne warunki - to nie ma już więcej pytań.
bo wymagania nie maleją, choć piłkarze coraz słabsi
Pewnie, jak źle idzie, to zaraz mamy gorszych piłkarzy. Może po prostu selekcja jest zła :> Dopuszczasz do siebie taką możliwość?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”