Widać, że nie oglądałeś dość dokładnie. Program była akurat o korupcji w polskiej kopanej. Engel występował tam jako przedstawiciel PZPN-u i nie było tam ani słowa o Beenhakkerze. Zresztą akurat wtedy reprezentacja grała jeszcze ... powiedzmy, że nie tak beznadziejnie jak teraz.Zresztą program z Engelem akurat oglądałem, ten człowiek do wizji Borka pasuje - były selekcjoner, też odnosił sukcesy, u niego grali najlepsi przyjaciele Borka i do tego Polak - przeciwnik Leo.
Wszędzie wietrzysz jakiś spisek, czy układ przeciwko Leo. Programy, w których wymienieni wyżej brali udział odnosiły się do zupełnie innych tematów i nie miały najmniejszego związku z Leo. To, że Engel prywatnie jest jego przeciwnikiem i pewnie zwolennikiem naszej myśli szkoleniowej to zupełnie inna bajka. Akurat w Cafe Futbol nie miało to znaczenia, bo po prostu jego tematu nie poruszano.Z Engela czy człowieka z WD, którzy są przeciwko Leo, chcesz zrobić przykłady postaci, które Borek zaprasza do swojego śmiesznego programu, a które nie idą po linii Borka? Pudło na całej linii.
Nie no skądTam nie ma żadnej sprzeczności
Cóż za rozkmina. Długo musiałeś nad tym myśleć prawda. Nikt nie robił z Wichniarka zbawiciela kadry. Po prostu padała konkretne pytania na temat tego dlaczego zawodnik strzelający bramki w Bundeslidze (raczej przyzwoitej lidze) nie dostał nawet cienia szansy, bo umówmy się, że powołanie na mecz z Czechami czymś takim nie było. Wiem, wiem - taka jest koncepcja Leo.Wichniarkowi nie pasuje brak powołań = managerowi nie pasuje brak powołań = nie ma szans na transfer do lepszego, niż Arminia, klubu w Buli = mniej kasy dla managera = manager zaczyna działać = manager robi z Wichniarka zbawiciela kadry w prasie.
Domagają się, bo skoro polska piłka jest tak uboga w dobrych piłkarzy to Ci, którzy coś sobą prezentują powinni w niej być. Nie zdałby egzaminu, nie zagrałby więcej u Leona. Krótka piłka. Co do zbawiciela to jak wyżej. Ciebie to oczywiście śmieszy, ale czytając te Twoje teorie zaczynam wątpić w ludzi.A później naiwniacy i niedzielni kibice domagają się powołania Artura i naprawdę widzą w nim zbawiciela kadry =Na inny komentarz to nie zasługuje.
Oczywiście, Borek siada w swoim fotelu z Cafe Futbol i jedzie po Leo jak po łysej kobyle. Nie przedstawia dowodów, nie analizuje pewnych sytuacji. Beenhakker jest zły i cokolwiek się nie stanie to My, borkowa ferajna zdania nie zmienimy.No popatrz, a Borek kłamie, ani trochę nie zastanawia się nad tym, co i jak robi Leo, w jakiej postawionej jest sytuacji i w jakich warunkach działa, tylko krytykuje, krytykuje, krytykuje. To nie jest rzetelne dziennikarstwo, to jest pieniactwo.
Ty za to znasz realia naszej reprezentacji od podszewkiAle kibice zaślepieni ostatnimi trzema szczęśliwymi awansami nie widzą, jak w rzeczywistości wygląda kadra, i nawet taka wypowiedź Szczęsnego do nich nie przemówi. Zaślepiony, nie znający realiów kibic powie, że Leo powołując X i Y rozpasł się po sukcesie i nie przyjmuje krytyki, normalny kibic zauważy, że wszelka krytyka na razie jest z dupy wzięta i Leo pracuje w bardzo trudnych warunkach
W jakich trudnych warunkach pracuje Leo. Zawsze ma wszystko pod nosem, a to że nie podobają mu się komentarze niektórych dziennikarzy to już jego sprawa. Ciekawe jak by sobie biedak poradził w Anglii, gdyby my przyszło reprezentację prowadzić. Jeśli to są te trudne warunki - to nie ma już więcej pytań.
Pewnie, jak źle idzie, to zaraz mamy gorszych piłkarzy. Może po prostu selekcja jest złabo wymagania nie maleją, choć piłkarze coraz słabsi



