nie przypominam sobie, ebym napisal, ze od dziecka chcial grac w realu. nie bede tego sprawdzac. on po prostu bardzo chcial odejsc z santosu do madrytu. w madrycie az tak daleko, jak wtedy sie nie posunal, bo przynajmniej chodzil na treningi
robinho jak byl dzieckiem to chyba chcial grac w barcelonie, ale tego pewien nie jestem.
pojedyncze przypadki jak z ashleyem zawsze beda. przypadkow joe cola czy duffa dobrze nie pamietam. ale troche pozniej 'magia' chelsea dla wielu byla osoba mourinho, ktorego gracze bardzo szanuja.
carvalho chcial grac w realu, a nie w chelsea. nawet bardzo chcial. przyznal to nawet juz po transferze. problem byl taki, ze real nie chcial spelnic oczekiwan porto i wycofal sie z walki o portugalczyka zmieniajac priorytety, wiec chelsea zostala na placu boju sama.
sheva odszedl z troche innych powodow, niz pieniadze chcelsea. odszedl ze wzgledu na rodzine.



