Jeden z tych dni co nic nie wychodzi. Trudno, czasem trzeba przegrać u siebie.
Robin 3 okazje, Cesc 2 świetne strzały z dystansu, bramkarz broni kapitalnie, Gallas w poprzeczkę. Ade, Walcott ...
niewykorzystane sytaucje się mszczą. Hull miało może ze 3, 4 groźne sytuacje i wygrali. Brawa im sie należą, bo zagrali dziś świetny mecz.



