Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Artykuły prasowe warte przeczytania

Post autor: Mentor » 10 paź 2008, 14:10

http://www.weszlo.com/news/1415
Polski krzyk rozpaczy: może Mariusz Kukiełka się nada?

Spośród sześciu piłkarzy, którzy będą odpowiadali w meczu z Czechami za grę w defensywie (bramkarz, czterech obrońców i defensywny pomocnik), aż pięciu na co dzień nie gra w klubach. To prawdopodobnie rekord świata. Leo Beenhakker mówi: - Przecież nie zadzwonię do trenerów i nie powiem im, żeby wystawali mich zawodników... Rzeczywiście, selekcjoner ma problem z obrońcami, zwłaszcza tymi środkowymi, bo w polskiej lidze zdecydowanie najlepsi na tych pozycjach są obcokrajowcy. Ale może trzeba by się dokładniej rozejrzeć?

Tych sześciu piłkarzy, których wspomnieliśmy, to Fabiański, Żewłakow, Dudka, Lewandowski, Krzynówek i Wasilewski. Tylko ten ostatni regularnie gra w klubie. Cała reszta zazwyczaj nie wstaje z ławki nawet na minutę, Krzynówkowi zdarza się nawet wylecieć poza osiemnastkę.

Z tego względu można być zaskoczonym, że przez dwa lata swojej pracy Leo Beenhakker ANI RAZU nie obejrzał w akcji Mariusza Kukiełki, który od trzech sezonów z powodzeniem występuje w Bundeslidze. Tak, tak - Kukiełki. Wiemy jak to brzmi - to przecież jeden z zawodników, którzy byli kiedyś notorycznie wyśmiewani. Ale po pierwsze - na pewno obrońca Energie Cottbus nie grał gorzej niż Mariusz Jop, po drugie - krytyka, która na niego spadała była często niesprawiedliwa. Śmiano się z nazwiska albo z tego, że jest rudy, że synek Engela, a że grał w Amice, to brakowało mu poparcia fanów...

W najnowszej "Piłce Nożnej" jest wywiad z Kukiełką. Mówi między innymi: "Jeśli gram w jednej z najsilniejszych lig świata i występuję jako podstawowy zawodnik, oznacza to, że mam prawo myśleć o grze w narodowej drużynie. I myślę". Oczywiście nie twierdzimy, że ten piłkarz musiałby się sprawdzić, mogłoby się okazać, że radziłby sobie równie słabo jak Dariusz Żuraw w Arce, który też ma za sobą karierę w Niemczech. Tylko dziwimy się, że przy takiej posusze, Beenhakker ani razu nie wybrał się do Niemiec, by Kukiełkę zobaczyć lub też ani razu nie zaprosił go na zgrupowanie. W tym sezonie średnia not tego zawodnika to 3,14 (skala 1-6, im mniej tym lepiej) - NAJLEPSZA z całego zespołu. Żeby uzmysłowić, jak dobra to średnia, napiszemy, że identyczną ma Artur Wichniarek, a gorszą Jakub Błaszczykowski. Ogółem Kukiełka zajmuje trzydzieste miejsce w klasyfikacji najlepszych piłkarzy Bundesligi.

Czy więc nie zasłużył sobie na to, by choć raz go sprawdzić? Skoro - jeszcze raz sięgniemy po ten argument - powoływany jest Jop, to czemu nie on?

Kukiełka ma teraz 32 lata, w polskiej lidze zadebiutował jako 16-latek. Pewnie zrobiłby większą karierę, gdyby nie prześladujące go przez lata kontuzje. Ale ostatnio już go nie dręczą. Piłkarze, którzy grali z nim w jednym zespole, podkreślają, że jak na obrońcę jest bardzo dobry techniczne, twardy, a przy tym charyzmatyczny. No i jest pełnym profesjonalistą.

Dobra, kończymy tę laurkę, bo pomyślicie, że jakoś szczególnie zależy nam na tym, by Kukiełka dostał powołanie, podczas gdy tylko chcieliśmy zasygnalizować, że ktoś taki jeszcze istnieje.

A już na koniec anegdota pierwszej klasy. Mariusz wraca z Rody Kerkade, trenuje z Siarką Tarnobrzeg. Chce go Legia oraz Amika. Patrzy, że ma dużo nieodebranych połączeń z jednego numeru, więc oddzwania.
- Halo, Mariusz Kukiełka z tej strony, ktoś do mnie dzwonił z tego numeru.
- No cześć [ch**], co nie odbierasz?!

Zdziwiony Kukiełka rozłączył się, ale po sekundzie telefon znowu dzwoni. Znów ten sam numer.
- Halo?
- No co się [ch**] rozłączasz? Tu Rysiek Forbrich z Amiki, nie obrażaj się. Słuchaj [ch**], ile ci ta Legia daje?
- (Kukiełka zaskoczony tonem rozmowy, ale podaje sumę)
- Uuuu, to się [k****] cenisz! Za godzinę dzwonię!

Kukiełka zszokowany, nie takich negocjacji się spodziewał. Po godzinie rzeczywiście Forbrich dzwoni.
- No, to [ch**] wsiadaj w ten samochód i jutro na treningu cię widzę! Dogadane! - powiedział i się rozłączył. Transfer doszedł do skutku.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”