FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 754

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
6%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
6%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
16
52%
Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10284
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 07 paź 2008, 19:56

Moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego przez duza czesc sezonu Real gra w nastepnej kolejce z naszym wczesniejszym przeciwnikiem?
Bo jakos dziwnie sie ten kalendarz poukladal

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 07 paź 2008, 19:59

A co wiecej Bienias, my co kolejke gramy z przeciwnikami Sevilli.

Sevilla/ Barcelona/ Real / Villareal tak to sie uklada.

Moim zdaniem tez nie jest to zbyt fortunne.

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 09 paź 2008, 20:05

Ja bym chcial poruszyc kwestie naszych glokiperów :wink:
Wiadomo ze Jorquera, zmiennik VV od juz paru ladnych sezonow, powrocil ostatnio do zdrowia i jest zdolny do gry. Jednakze na ten sezon zarzad postanowil dokonac transferu Pinto ktory choc poczatki mial nie najlepsze to w koncowce poprzedniego sezonu gral juz IMO bardzo dobrze. Niekwestionowanym numerem jeden zapewne bedzie Pokemon a moze i nie ? Guardiola pokazal ze potrafi nas zaskoczyc, rotowal skladem w taki sposob ze chyba nikt nie mogl przypuszczac jaka jedenastka wybiegnie w kolejnym spotkaniu. Jak wg. was powinna wygladac hierarchia bramkarzy w tym sezonie ? czy bramkarz numer "3" jest skazany na zero gry a moze jakies zmiany, roszady, czestsze szanse wystepow ? :)
Temat moim skromnym zdaniem powinien zostac umieszczony w ankiecie :)

Awatar użytkownika
grzegorzfcb
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5262
Rejestracja: 10 cze 2008, 13:02
Reputacja: 174
Lokalizacja: Kraina deszczowców

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: grzegorzfcb » 10 paź 2008, 8:40

kon2r pisze: Niekwestionowanym numerem jeden zapewne bedzie Pokemon a moze i nie ? Guardiola pokazal ze potrafi nas zaskoczyc, rotowal skladem w taki sposob ze chyba nikt nie mogl przypuszczac jaka jedenastka wybiegnie w kolejnym spotkaniu.
Pep stosuje rotację, ale rotacja wg Pepa ma chyba granice i pozyci bramkarza nie obejmie. Guardiola to nie Orest Lenczyk :wink:
Co do tego kto ma byc zmiennikem Victora to rozstrzygnie się na treningach aczkolwiek Pinto ma przewagę nad Albertem gdy jest zdrowy od początku sezonu. Obaj to solidni bramkarze, Pinto ma chyba wieksze doświadczenie w La Liga ale Jorquera jak grał to nie zawodził. Dla mnie w sumie obojętne, niech zwycięży lepszy 8)
Jeśli moge sobie pozwolić na pewno ogolna refleksję :wink: to zmiennikiem Victora powinien być ktoś starszy i doświadczony bo jeśli Pokemon będzie prezentował równą formę to może być u nas nr 1 na lata i nie trzeba bedzie nic zmieniać. No chyba że pojawi sie ktos dużo lepszy odpowiedni do stylu gry Barcy a trenrzy uznają że warto.
Jeśli chodzi o bramkarzy to też mam pytanie : co sądzicie o Oierze ? Czy może byc lepszy od Victora i kiedyś go zastapić za parę lat ? Bo jeśli nie to pewnie odejdzie gdyż jest chyba za mało młodszy :lol: od Pokemona aby czekać aż skończy karierę

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 19 paź 2008, 13:27

Nareszcie! Przerwa na mecze reprezentacyjne to zdecydowanie nie jest dobry pomysł :P Dzisiaj rozpoczynamy maraton spotkań, ale z punktu widzenia kibica to dobrze bo wreszcie będzie co oglądać. Na początek Athletic Bilbao...

Z jednej strony forma obydwu drużyn (dobra gra Barcelony - słaba gra Bilbao) wskazywać by mogła na to, że nie będzie to najcięższy mecz, ale trzeba pamiętać o tym, że z Baskami na San Mames nie gra nam się wcale łatwo. Dodatkowo goście mają przewagę w postaci solidnego przygotowania do tego konkretnego meczu jako, że piłkarze Athletic nie musieli wyjeżdżać na zgrupowania reprezentacyjne. Wiemy już na pewno, że nie zagra Xavi, który pozostał w Barcelonie. Messi twierdzi, że jest gotów do gry, ale zapewne nie wyjdzie w pierwszym składzie. Optowałbym za wprowadzeniu go na ostatnie 30 minut jeżeli zajdzie taka potrzeba. Dzisiaj jest dobra szansa na przełamanie się dla Bojana. Po kontuzji wreszcie wraca Hleb, ale trudno powiedzieć czy w ogóle zagra a nawet jeśli to ile zagra. Na odpoczynek zasługuje też Iniesta, ale obawiam się, że nie będzie mu to dzisiaj dane. Liczę też na to, że pod nieobecność Leo prawą fanką zaopiekuje się głodny gry Daniel Alves, który nie mógł wystąpić w ostatniej kolejce z powodu drobnego urazu.

Chciałbym, aby to był kolejny spacerek, ale nawet jeżeli rywal postawi trudne warunki musimy to wygrać, aby utrzymać kontakt z czołówką zwłaszcza, że wczoraj Villarreal stracił punkty a Real ostatecznie (zgodnie z przewidywaniami) wygrał z Atletico.

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 19 paź 2008, 15:52

Mecz w BIlbao nie bedzie najłatwiejszy, nawet Guardiola wypowaidał się że dotychczas jeden z najważniejszych meczy w sezonie, nie wiadomo tylko czy to z szacunku do rywala czy może to jego prawdziwa opinia :P co do jedensatki to własnie dzis chyba najciezej bedzie wytypowac pierwsza jedensatke mimo tego ze ani Xavi nie bedzie grac w ogole a Messi i Hleb najprawdopodobniej nie zagraja od poczatku, typowal bym cos takiego

Henry-Eto'o-Bojan
Andres-Keita-Sergio B
Abidal-Marquez-Puyol-Dani

EDIT:

no i znow Pep zniszczyl system

FC Barcelona: Valdés, Alves, Piqué, Márquez, Abidal, Touré Yaya, Sanchez, Keita, Iniesta, Henry, Eto'o.
Athletic Bilbao: Iraizoz, Iraola, Aitor Ocio, Amorebieta, Balenziaga, David López, Orbaiz, Yeste, Gabilondo, Garmendia, Fernando Llorente.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 19 paź 2008, 22:13

kon2r pisze:no i znow Pep zniszczyl system
Lepiej bym tego nie ujął. Chyba trzeba zaprzestać wszelkich prób wytypowania meczowej jedenastki :lol:



Kto? Kto? Kto?
Eto'o! Eto'o! Eto'o!

Bardzo ważne zwycięstwo po trudnym meczu. Jestem bardzo zadowolony z końcowego rezultatu. Gospodarze postawili nam dzisiaj ciężkie warunki i do samego końca nie byłem pewien zwycięstwa, ale jakoś się udało wyrwać komplet punktów z San Mames. Zajebista bramka Eto'o po bardzo dobrej akcji i podaniu Henryka. Titi zaskoczył mnie w tej akcji bo wcześniej jakoś nie podejmował takich prób aż tu nagle zaskoczył i wyszło świetnie. Zacznijmy jednak od początku...

Wyjściowa jedenastka zaskoczyła mnie przede wszystkim z racji braku Bojana (był natomiast Victor Sanchez :shock: ) oraz Puyola (za niego Pique - tutaj już mniejszy szok). O ile takie a nie inne zestawienie obrony można sobie tłumaczyć osobą Llorente o tyle brak Krkicia mocno mnie dziwi do tej pory. Młody Hiszpan jest pod formą, ale siedząc na ławce raczej jej nie odbuduje a trudno się było też spodziewać po Sanchezie, aby zagrał lepiej.

Pierwsza połowa generalnie słaba w naszym wykonaniu. Co prawda Eto'o wypracował sobie dwie dobre sytuacje, ale Iraizoz nie musiał ani razu wciągać piłki z siatki. Dwiema kapitalnymi interwencjami popisał się za to Victor Valdes i to on był bohaterem pierwszej połowy jak dla mnie.

Brak Leo i Xaviego wprost walił po oczach do tego stopnia, że niekiedy miałem ochotę po prostu odwrócić głowę nie patrzeć na przebieg meczu. W pomocy nie miał kto rozgrywać a w ataku mało ruchu. W drugiej połowie na szczęście rozkręcił się Iniesta i nie owijając w bawełnę - grał bardzo dobrze a momentami wręcz genialnie. Jego zagrania mógłbym oglądać do znudzenia. W przerwie liczyłem na to, że w okolicach 60 minuty zobaczymy na boisku Messiego i/albo Hleba, ale kontuzje Keity i Marqueza chyba pokrzyżowały nieco plany trenerowi. Obawiam się, że z Seydou to może być coś poważniejszego, ale Rafa chyba mógłby na upartego grać dalej a Guardiola po prostu nie ryzykował i wpuścił Puyola bo chwilę wcześniej i tak wyszliśmy na prowadzenie.

Ogólnie bardzo się cieszę z trzech punktów na trudnym terenie zwłaszcza, że Xavi oraz Messi nie powąchali dzisiaj nawet murawy a przecież wiemy, że są dla nas absolutnie kluczowi i w dużej mierze decydują o naszej grze.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7740
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 790

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 20 paź 2008, 0:01

Czy przypadkiem nie graliście 4:4:2 :?: Przynajmniej w pewnym momencie w 2 połowie, do zejścia Henryka :?: Bo patrzyłem na ustawienie i za cholerę nie mogłem dostrzec tego 3 napastnika a do tego Henry i Eto'o grali zdecydowanie na środku ataku. Przynajmniej ja to tak widziałem
Mówię o 2 połowie, bo w 1 połowie widziałem Francuza i Kameruńczyka na lewej stronie ataku którzy zapewnie się zamieniali pozycjami , więc byłbym w stanie uwierzyć że grali 3 napastnikami (po prawej stronie nie grał może Iniesta :?:).

Jest mi ktoś w stanie ogarnąć taktykę Barcelony :?: Dzisiaj oglądałem ich pierwszy mecz w PD i trochę ciężko mi to ogarnąć. Za Ryjka było wszystko proste :P - albo 4:3:3, ewentualne to sławne 3:4:3. A tutaj mam wrażenie, że Guardiola w tym samym jednym meczu grał 3 innymi taktykami:

- 1 połowa (4:3:3) a może do zejścia Keity? (na jakiej pozycji gra ten Busquets i Víctor Sánchez?)
- 2 połowa do zejścia Henryego (to 4:4:2 o którym mówiłem)
- od zejścia Francuza do końca meczu (tutaj mi się wydawało, że Eto'o grał sam w ataku bo Hleb niby był podwieszony pod niego ale chyba jednak bliżej pomocy grał)

Oczywiście mogę się mylić, więc zamieniam się w słuch.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 20 paź 2008, 0:32

Ja tam nie dostrzegałem zmian w ustawieniu podczas spotkania. Henry i Iniesta trzymali swoje pozycje.
Nie jestem zwolennikiem rotacji, wiekszej ilosci zawodnikow i takiego wprowadzania jak to ma miejsce nowych zawodnikow. Busquets jeszcze daje rade, ale w momencie keidy obok siebie ma Xaviego w parze choćby z Eidurem, bo wtedy jednak przeciwnicy zwracaja wieksza uwage na nich niz na defensywnych - Keite czy Toure. Nic nie ujmujac talentowi Sancheza, ale porpstu za szybko dostaje tak duza szanse, nie mam nic przeciwko wprowadzaniu mlodych, ale nie rzucac ich na tak gleboką wodę. Dzisiaj Victor nie dawal rady i gra wygldala tak jak wygladala, nie mial kto rozegrać, dobrze, że jeszcze kotś cos strał sie pociągnać do przodu.
Duzy pozytyw z tego spotkania to 0 w tyłach. Ostatnio ze skutecznoscia defensywy było na bakier, moze to Jajo dał wieksza pewnośc, w kazdym razie wydaje mi sie, ze lepiej to wyglda kiedy jednak przed linia obrońców biega sobie reprezentant WKS.
Zawodzi mnie Dani Alves, patrząc przez pryzmat jego potencjalu i doświadczenia w La Liga, mozna sie spodziewać zdecydowanie więcej. Tym bardziej, że przeciez na swojej stronie ma Messiego czy Inieste, czyli zawodnikow, ktorzy takze wymagaja sporej opieki przez co Dani powinien miec jeszcze łatwiej.

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 20 paź 2008, 12:16

Nie zagraliśmy słabo nie zagraliśmy też jakoś wybitnie dobrze, z pewnością to wina tego że nie było naszych dwóch najważniejszych zawodników ponieważ nie miał kto pociągnąć gry. Cieszy mnie fakt że nie jesteśmy uzależnieni od zawodników kluczowych być może to właśnie dzięki częstej rotacji. Pamiętam mecze z sezonu 05/06 gdzie bez Ronaldinho graliśmy jak bezgłowy jeździec podobnie zresztą było chociażby sezon temu bez Leo obecnie się to zmieniło, to ogromny progres bo drużyna nie jest uzależniona od jednostek. W przeciwieństwie do co niektórych mi gra Sancheza się nawet podobała bo biorąc pod uwage ze debiutowal w tak waznym meczu w pomocy mając obok siebie 2 DM'ow to mimo wszystko wywiązał się ze swoich zadań. Bramka Eto'o miód szkoda że nie strzelił tej setki ktorą wypracował mu Iniesta ale ostatecznie obyło się bez konsekwencji :wink:. W tym meczu przede wszytskim zawiódł mnie Alves który miał rządzić prawą flanką z racji tego że nie grał dziś Messi. Bardzo dobra gra Valdemara który kilkukrotnie uratował nam tyłek, trzeba przyznać że stałe fragmenty gry (szczególnie rzuty wolne) dobrze wychodziły naszym rywalom ale Victor stanął na wysokości zadania jak na kapitana przystało :) . 0:1 dobry wynik wywieziony z dość cięzkiego terenu, Barca się rozpędza :wink:

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 20 paź 2008, 13:05

maciek88 - masz calkowita racje bo tak to wygladalo. ogolnie od poczatku sezonu guardiola testuje rozne ustawienia

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 25 paź 2008, 22:55

wolnego :lol:
takie wyniki to chyba niedlugo zacznie byc jakas norma :lol: gramy bajke nie chce mi sie narazie ropzisywac ukryci hejterzy moga sie spowrtoem schowac
Barca !

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 26 paź 2008, 0:31

No to ładnie. Staram się nie popaść w euforię, ale trudno jest zachować dystans kiedy Barcelona gra tak jak widzimy. Ładujemy gola za golem i wygrywamy kolejne mecze w świetnym stylu. Dzisiaj kolejny bardzo dobry mecz, kanonada i pokaz spektakularnej gry w pierwszej połowie. Co prawda liczyłem na jeszcze dwie bramki w II części meczu, ale jestem w stanie zrozumieć, że było pozamiatane więc można było resztę meczu przechodzić.

Niektórzy piłkarze osiągnęli bardzo wysoką formę. Tak wysoką, że aż obawiam się jak długo mogą tak grać.

Trudno o wyróżnienia indywidualne po takim spotkaniu, ale pozwolę sobie szczególnie ucieszyć się z hat-tricka Eto'o (hat-tricka w bodajże 24 minuty jakby tego było mało :lol: ) i bramki Alvesa :] Z ilu metrów mniej więcej uderzał Dani?

Poza tym jak zwykle Iniesta, Xavi i Messi robią co chcą, kiedy chcą i jak chcą. Zachowania Andresito pod bramką trochę irytujące, ale to nic nowego. Napastnikiem nigdy nie był i nie będzie.

Jest dobrze :]

PubuśBubuś
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 447
Rejestracja: 03 maja 2008, 16:14
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: PubuśBubuś » 26 paź 2008, 0:55

Mentor pisze:Staram się nie popaść w euforię
kon2r pisze:gramy bajke
No, po wysokim zwycięstwie z Almerią, też bym piał z zachwytu. Poza tym Bazylea też do potęg nie należy :lol:

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 26 paź 2008, 0:57

Fajne to bylo. Ledwo przelaczam na mecz Barcelony po meczu Juve-Torino. Ide do lodowki po flaszke, a tu kuzwa juz 4 brameczki padly :D
A i jeszcze jedno. Gracie moze i zajebiscie, ale traficie na Juve w kolejnej rundzie i znowu w dupke bedzie :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”