W sumie to dobrze się stało - wygrywaliśmy fartem, teraz fart obrócił się przeciwko nam.
Mam nadzieję że ten mecz da coś do myślenia. Carlo oczywiście twierdzi że to wina sędziego.
Na pewno zabrakło koncentracji, strzelec bramki dla Lecce Esposito mógł być lepiej pokryty (kto go krył? cholera wie, taką jakość relacji miałem...)
Nasz bramkarz też mógł zaryzykować, i zrobić krok w lewo. No ale dobra - minęło.
Szkoda lidera, ale takie podejście do końcowych minut miejsc mieć nie może. Najgorsze jest to, że mecz był nasz...
Trzeba się wziąć do roboty, szczególnie napastnicy - proszę, zacznijcie strzelać!
Bierzcie przykład z Ronniego...
P.S
Pamiętajmy, że Borriello jest lepszy od Huntelaara



