Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Duch » 22 lis 2008, 18:29

fieldy pisze:Jest 2:0, powinno być 3:0,
Co się odwlecze itd. :roll: Nie spodziewałem się fajerwerków z naszej strony w tym meczu i liczyłem się z porażką (nawet wysoką), ale myślałem, że powalczymy. Tymczasem dzisiaj nic takiego na boisku nie widziałem. Wejście Aarona faktycznie wniosło nieco ożywienia, ale co mógł zrobić skoro reszta grała słabo. Diaby fatalnie, Song też zupełnie obok meczu. Niklas po raz kolejny udowodnił, że w klubie gra całkiem inaczej niż w meczach reprezentacji. Almunia też tak sobie ... jak na kapitana przystało mógł zagrać lepiej. Chociaż pewnie długą z opaską na ramieniu nie pogra.

Porażka całkowicie zasłużona i nie ma co ukrywać, że za tydzień spodziewam się podobnego scenariusza w meczu z Chelsea. Tym bardziej, że dzisiaj podobno The Blues nie wygrali tylko dlatego, że Given grał mecz życia.

Wróć do „Anglia”