A jeszcze wcześniej Robert i Freddie na skrzydłach biegali. To była gra. No a teraz mamy w pomocy Denilsona i Abou, ewentualnie Songa. Chociaż jak uporamy się z wszystkimi urazami to nasze optymalne ustawienie w pomocy Tomas-Cesc-Samir-Theo byłoby niezłe. Co prawda brak w nim defensywnego pomocnika, ale siła w napadzie byłałby dość sporafieldy pisze: Niestety. Jak sobie przypomnę co grali razem Tomas, Cesc, Robin i Hleb to łezka w oku się kręci. Teraz już nie ma takich wymian piłek, nie ma wychodzenia na pozycje, nie ma gry bez piłki ... nie ma niczego
Od biedy wolałbym go zatrzymać. Naprawdę, już wolę oglądać jego na boisku (mimo tego całego szumu), niż Silvestre'a.fieldy pisze:Gallas



