FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2) - Strona 804

Wszystko o piłce nożnej w Hiszpanii: La Liga (Primera Division), Zawodnicy, Kluby (FC Barcelona, Real Madryt, Atletico Madryt) | Reprezentacja Hiszpanii | Transfery, Wyniki, oraz inne wydarzenia związane z hiszpańską piłką.
ODPOWIEDZODP
×

Co wygra w przyszłym sezonie Barcelona?

1. Mistrzostwo
7
23%
2. Mistrzostwo i CdR
2
7%
3. Ligę Mistrzów
0
Brak głosów
4. CdR
2
7%
5. Mistrzostwo i Ligę Mistrzów
4
13%
6. Puchar Gampera, czyli nic :)
15
50%
Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 25 sty 2009, 10:40

Szczerze mowiac to nie wiem, jak dlugo utrzymamy taka forme, ale poki co wyglada na to, ze nie ccemy przestac :lol:

Wynik wczoraj powinien byc duzo wyzszy. Sam Eto`o mogl strzelic wczoraj 5 goli, podobnie Messi, ale i tak nie ma co narzekac. Mecz byl praktycznie do czasu zdobycia przez nas pierwszej bramki. Pozniej poszlo juz duzo latwiej.

Iniesta w srodku wyglada duzo lepiej, niz na skrzydle. To co robi Alves to przechodzi ludzkie pojecie, gra lepiej niz w Sevilli :shock:

Jest dobrze.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 25 sty 2009, 12:59

Screeny raczej sugerują, że sędzia liniowy nie pomylił się w ocenie tych sytuacji.

Iniesta w środku to na chwilę obecną najlepsze wyjście dla niego i dla całej drużyny, ale wydaje mi się, że nie często będziemy tak grać.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 25 sty 2009, 13:53

Zgadzam sie Pawle. Aczkolwiek dla Iniesty miejsce na skrzydle tez by sie znalazlo.. pod warunkiem, ze Pep zacznie zmieniac Messiego czy Eto'o przy pewnym wyniku. Szczerze mowiac, bardzo irytuja mnie zmiany (lub ich brak) dokonywane przez naszego trenera podczas meczu. Przyjdzie dzien, w ktorym Messi naderwie miesien (odpukac) i bedzie placz.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 sty 2009, 14:20

Narazie jest sytuacja, że podstawowi zawodnicy graja co 7-6 dni. Jestem pewny, ze jak dojdzie LM to Messi nie raz, nie dwa szybciej zejdzie z boiska. Inna sprawa, ze przecież zeszli Xavi, Toure czy Henry, a ich sytuacja jest podobna takze sa kluczowymi zawodnikami. Messi i Eto'o raczej nie zagraja od poczatku z Espanyolem, wiec przy dobrym rezultacie moga miec 8 dni odpoczynku. We czwartek stawiam, że zagraja Ci co wczoraj zostali zmienieni - Xavi, Henry i Toure. Musi być wieksza gwaranacja awanasu.

Awatar użytkownika
ostry <3
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 6
Rejestracja: 25 sty 2009, 14:01
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ostry <3 » 25 sty 2009, 14:29

Barca nie ma szans na 3 tytuły z prostego powodu.
Mają zbyt słabe zaplecze, Pep ciągle stara się wystawiać skiad gwiazdek na ile pozwala tylko ich zdrowie. Nie robi żadnych rotacji, gra jedna drużyna tak zgrana ktora roznosci wszystkich, ale nie da się grać na 3 fronty mając słabą ławkę rezerwowych. Bo na pewno do dobrych zawodników Gudjohnseen'a Pedro ,Cecaresa, Marqueza czy Basquets'a nie zaliczymy. Pedro i Sergio są młodzi, ale póki co aż tak dobrej piłki nie grają.
A Guardiola musi się z tym liczyć, że będzie musiał ich coraz częściej wystawiać bo nie da się grać trójką Messi, Henry i Eto'o 38 meczy ligowych, mecze pucharowe i jeszcze LM.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 25 sty 2009, 14:35

ostry <3 pisze:Barca nie ma szans na 3 tytuły z prostego powodu.Mają zbyt słabe zaplecze, Pep ciągle stara się wystawiać skiad gwiazdek na ile pozwala tylko ich zdrowie. Nie robi żadnych rotacji, gra jedna drużyna tak zgrana ktora roznosci wszystkich, ale nie da się grać na 3 fronty mając słabą ławkę rezerwowych. Bo na pewno do dobrych zawodników Gudjohnseen'a Pedro ,Cecaresa, Marqueza czy Basquets'a nie zaliczymy. Pedro i Sergio są młodzi, ale póki co aż tak dobrej piłki nie grają.A Guardiola musi się z tym liczyć, że będzie musiał ich coraz częściej wystawiać bo nie da się grać trójką Messi, Henry i Eto'o 38 meczy ligowych, mecze pucharowe i jeszcze LM.
Ostro. Widac chłopak światowy i w temacie.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 25 sty 2009, 14:42

To chyba jakaś prowokacja albo ironia :lol:

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19934
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 724

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 25 sty 2009, 14:55

Pedro i Sergio są młodzi, ale póki co aż tak dobrej piłki nie grają.
nie jestem pewien ale chyba ktos podawal statystyki Busquetsa w tym sezonie.chyba jeden z lepszych dm w lidze ale coz nie gra dobrze bo pewnie nie gra w tym klubie ktoremu kibicujesz a z avatara mozna sie latwo domyslic komu kibicujesz

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 25 sty 2009, 15:46

Wiedzialem, ze to musi byc fan ManU :)

Wracajac do tematu - prosze niech ktos wywali z canaluplus, zakonspirowanego kibica Realu - Leszka Orlowskiego [']. Dlatego wlasnie wole ogladac mecz przez internet z komentarzem Raya Hudsona, niz na canale+ z panem Leszkiem.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 25 sty 2009, 15:53

Dziękuje za obrazki bo realizator telewizji w której oglądałem robił wszystko by tego nie pokazać :roll:
Do 1 gola bym się kłócił przy 2 nie było, został jeszcze gol przeciwników, którego bym uznał, ale już pisałem dlaczego.

Marquez słabym piłkarzem? :boje się: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Keres
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6565
Rejestracja: 03 maja 2008, 19:32
Reputacja: 1528
Kibicuję: FC Barcelona
Lokalizacja: Niezlokalizowany

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Keres » 25 sty 2009, 16:04

ostry <3 pisze:Barca nie ma szans na 3 tytuły z prostego powodu.
Mają zbyt słabe zaplecze, Pep ciągle stara się wystawiać skiad gwiazdek na ile pozwala tylko ich zdrowie. Nie robi żadnych rotacji, gra jedna drużyna tak zgrana ktora roznosci wszystkich, ale nie da się grać na 3 fronty mając słabą ławkę rezerwowych. Bo na pewno do dobrych zawodników Gudjohnseen'a Pedro ,Cecaresa, Marqueza czy Basquets'a nie zaliczymy. Pedro i Sergio są młodzi, ale póki co aż tak dobrej piłki nie grają.
A Guardiola musi się z tym liczyć, że będzie musiał ich coraz częściej wystawiać bo nie da się grać trójką Messi, Henry i Eto'o 38 meczy ligowych, mecze pucharowe i jeszcze LM.
:shock: :shock: :lol: :lol:

:arrow:

[*]

Awatar użytkownika
kon2r
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1014
Rejestracja: 19 sie 2006, 15:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: LBN

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kon2r » 25 sty 2009, 16:38

dobre prowo chlopaku :lol:

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 25 sty 2009, 16:57

ostry <3 pisze:Barca nie ma szans na 3 tytuły z prostego powodu.
Mają zbyt słabe zaplecze, Pep ciągle stara się wystawiać skiad gwiazdek na ile pozwala tylko ich zdrowie. Nie robi żadnych rotacji, gra jedna drużyna tak zgrana ktora roznosci wszystkich, ale nie da się grać na 3 fronty mając słabą ławkę rezerwowych. Bo na pewno do dobrych zawodników Gudjohnseen'a Pedro ,Cecaresa, Marqueza czy Basquets'a nie zaliczymy. Pedro i Sergio są młodzi, ale póki co aż tak dobrej piłki nie grają.
A Guardiola musi się z tym liczyć, że będzie musiał ich coraz częściej wystawiać bo nie da się grać trójką Messi, Henry i Eto'o 38 meczy ligowych, mecze pucharowe i jeszcze LM.

szczegolnie marquez nie jest dobrym zawodnikiem

nie bede wdawal sie w toba w dyskusje bo nie jest zadnym przeciwnikiem. sam sobie strzeliles w stope piszac te bzdury

ps - spalonego przy pierwszym golu nie bylo. przy drugim tez nie. powinien byc za to uznany gol dla numancii

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 sty 2009, 20:10

Najpierw pół żartem, pół serio:

http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,620 ... okach.html
Jak stworzyć wielki zespół w dziesięciu prostych krokach

Barcelona w weekend zemściła się na Numancii - jedynej drużynie, jaka w lidze miała czelność ją pokonać. Było to w pierwszej kolejce. Od tego czasu Barca tylko dwukrotnie w lidze zremisowała, strzeliła 63 gole, straciła zaledwie 14. Pamiętając zeszłosezonową ekipę zmęczonych sobą i całym światem człapaczy można się zastanawiać, co się stało. To proste, drogi Watsonie.

1. Sprzedaj największą gwiazdę

Ronaldinho był symbolem Barcelony, która mistrzostwo Hiszpanii odzyskała po sześciu latach, a Ligę Mistrzów wygrała po czternastu - po raz drugi w historii. Potem jednak wszystko się popsuło - traktowany w Barcelonie jak święta krowa Brazylijczyk rzeczywiście się nią poczuł i wszyscy widzieliśmy jak się skończyło. Lekceważenie lub wręcz opuszczanie treningów, nocne Brazylijczyków eskapady, kłótnie z kolegami z drużyny. Pozbycie się go było krokiem ryzykownym, bo Ronaldinho nadal potrafił od czasu do czasu zachwycić, ale jednocześnie niezbędnym do przywrócenia równowagi w drużynie. Niby oczywistość, a przypomnijmy sobie, ile czasu Real woził się z Ronaldo czy sama Barcelona z Rivaldo. Tymczasem Barcelona wiele nie myśląc, raz, dwa wcisnęła swojego gwiazdora Milanowi, co zresztą wszystkim wyszło na dobre. Czy można było lepiej zaznaczyć, że idzie nowe?

2. W jej miejsce kup prawego obrońcę

Jeśli spojrzeć w podstawowy skład Barcelony, to pojawiło się w nim półtora nowego zawodnika. Pomijając zmieniającego się na środku obrony z Carlesem Puyolem i Rafaelem Marquezem Gerarda Pique, jedynym naprawdę nowym zawodnikiem jest Dani Alves. Prawy obrońca, za którego Barca zapłaciła 30 mln euro. Słysząc cenę Sevilli w kilku klubach, nawet tak bogatych jak Chelsea, pukano się w czoło. Barcelona zapłaciła bez szemrania. Dziś wychodzi na jej, bo o ile dobrego prawego obrońcę można zapewne kupić taniej, to powiedzieć o Danim Alvesie, że jest prawym obrońcą to trochę tak, jakby powiedzieć o Jowiszu, że jest większy od kaczki. Prawda, ale nie cała prawda.

Alves to nie tylko niezmordowany obrońca, który nie odpuszcza nikomu i twardziel, który w tym sezonie popełnił najwięcej fauli w całej drużynie. To także zawodnik, który w pół sezonu zaliczył aż dziesięć asyst. Lepsi od niego są pod tym względem tylko dwaj zawodnicy: mózg drużyny Xavi i największa gwiazda - Leo Messi.

3. Zwolnij trenera z sukcesami

Frank Rijkaard ze sponiewieranego klubu, który w dodatku notorycznie upokarzanego przez największego znienawidzonego rywala stworzył w krótkim czasie ekipę zapierającą dech w piersiach. To on grupę roztrzepanych artystów, bardziej zainteresowanych wywoływaniem wrażeń artystycznych niż wygrywaniem meczów zmienił w bezlitosną maszynę do wygrywania. To on zespołowi rozkochanemu w improwizacji narzucił taktyczne rygory maskujące słabości drużyny, takie jak chociażby niedostatek siły fizycznej, czy niezbyt pewna defensywa, dzięki czemu wygrał dwa mistrzostwa kraju i Ligę Mistrzów.

On jednak później z gwiazdozbiorem sobie nie poradził. Ronaldinho, Eto'o, Deco, Henry - wszyscy mniej lub bardziej na Rijkaarda narzekali i wykłócali się z nim, on natomiast - trener w typie raczej brata-łaty, niż twardego zamordysty - nie potrafił skłóconego towarzystwa przywrócić do porządku. Razem ze sprzedażą Ronaldinho jego zwolnienie było sygnałem, że na Camp Nou powstaje zupełnie nowa budowla, nawet jeśli kluczowe klocki w większości pozostaną te same.

4. W jego miejsce ściągnij kompletnego nowicjusza

Wydawało się, że ostatnią rzeczą, która może sprowadzić Barcelonę na właściwe tory jest szkoleniowiec, który nigdy nie prowadził dorosłej drużyny. Wydawałoby się, że rozwydrzone barcelońskie gwiazdy potrzebują trenera-zamordysty, który w dodatku smród niejednej przepełnionej gwiazdami szatni wąchał. Ot, takiego jak Fabio Capello, który potrafił przywrócić jako taki blask Realowi i dać mu pierwsze po czterech latach trofeum.

Sęk w tym, że Guardiola jest dokładnie takim trenerem. Drużynie narzucił drakoński rygor (wspólne posiłki, wysokie kary za spóźnienia, kontrolne wieczorne telefony, sprawdzające, czy aby na pewno zawodnicy są już w łóżkach), a atmosferę klubu wręcz rozsadzanego natłokiem wybitnych piłkarzy zna doskonale, bo przez ponad 10 lat w takim grał. Jest symbolem złotej ery Barcelony, prowadzonego przez Johana Cruyffa Dream Teamu. Wygrał Puchar Europy w 1992 r. i sześciokrotnie zdobywał mistrzostwo kraju. Jest idolem dla licznych w kadrze wychowanków, takich jak Iniesta czy Xavi, który właśnie na jego następcę był wychowywany.

5. Przeprowadź czystki w składzie

Guardiola bez żalu pozbył się zawodników, nad których sprzedażą niejeden trener zastanawiałby się w nieskończoność. Wywalił nie tylko podstarzałe gwiazdy jak Lilian Thuram, który chwilę później z powodów problemów zdrowotnych skończył karierę. Wywalił też 31-letniego Zambrottę, 30-letniego Deco, czy wydawałoby się bardzo perspektywicznego młodzieńca Giovaniego dos Santosa. Pozbył się co najmniej wartościowych zmienników, takich jak Oleguer, Santiago Ezquerro czy Edmilson. O żadnym z nich nie można powiedzieć, że w Barcelonie go choć trochę brakuje. Tymczasem w osobie Deco Guardiola pozbył się wiecznie niezadowolonego zrzędy, a o dos Santosie angielskie gazety piszą zdecydowanie częściej w kontekście nocnych eskapad, niż bodaj zadowalających występów na boisku.

6. Albo i nie

Z klubu miało zniknąć znacznie więcej zawodników. Ot, chociażby Samuel Eto'o, na którym Guardiola w zasadzie z miejsca postawił krzyżyk. Kameruńczyk jednak tak długo i zawzięcie harował na przedsezonowych treningach, że przekonał do siebie trenera. Dziś nie tylko strzela na zawołanie zdobywając w 22 meczach 20 bramek. Także wykonuje czarną robotę w defensywie, w dodatku bardzo to sobie chwali. Jak często słyszy się z ust napastnika takie słowa: ''Wolę naciskać rywali, niż strzelać gole''?

Innym przykładem może być Eidur Gudjohnsen, którego dni w Katalonii przed sezonem wydawały się policzone. Islandczyk potrafił jednak przekonać do siebie trenera i choć nie gra w drużynie pierwszoplanowej roli, kiedy wchodzi na boisko, robi co do niego należy. Jak choćby w ligowym meczu z Betisem, kiedy 9 minut po wejściu na boisko strzelił zwycięską bramkę czy w meczu Pucharu Króla przeciwko Atletico, kiedy jego bramka dała Barcelonie awans.

7. Miej wizję

Patrząc na popisy barcelońskich wirtuozów łatwo ulec złudzeniu, że rola trenera ogranicza się w ich przypadku do podania wyjściowej jedenastki. Kiedy ogląda się nieustannie zmieniających pozycję zawodników, akcje, w których uczestniczy sześciu, siedmiu czy ośmiu piłkarzy można pomyśleć, że to wynik improwizacji natchnionych geniuszy. Nic bardziej mylnego. ''Wszystko co robimy, musi mieć sens. Nie robimy niczego tylko po to, żeby zrobić'' - te słowa Xaviego dość dobrze oddają filozofię Guardioli. Jak mówi jego asystent, Tito Vilanova: ''Bieganie na ślepo po całym boisku jest bezwartościowe''. Przykłady? Proszę bardzo. Seydou Keita usłyszał od trenera, że ma przestać tyle biegać.

8. Zmuś artystów do nieefektownej harówki

Wytarty piłkarski slogan mówi, że najlepszą obroną jest atak. Obecna Barcelona jest tego idealnym przykładem. I wcale nie chodzi o to, że tercet wybitnych napastników Messi-Eto'o-Henry zawsze ustrzeli więcej niż rywale, więc zabezpieczeniem tyłów nie trzeba się tak bardzo przejmować. Mimo iż ustrzeli - Messi jak do tej pory zdobył 23 gole, Eto'o 20, a Henry 13. Chodzi o to, że ten tercet jest jednocześnie dla wielu rywali zaporą nie do przejścia. Jeśli nawet nie odbiorą rywalom piłki, to potrafią przerwać ich akcję tuż pod ich polem karnym, dając drużynie czas na powrót na własną połowę. Dobrze pokazuje to statystyka fauli. Thierry Henry jest trzecim najczęściej faulującym zawodnikiem drużyny. Przed nim jest tylko Dani Alves i Sergi Busquets. Zaraz za nim jest... Messi, którego chyba nikt nie posądziłby o bycie boiskowym twardzielem. Dopiero za nimi jest drugi obrońca - Gerard Pique. Eto'o jest w tej klasyfikacji siódmy, przed Puyolem, Yaya Toure czy Marquezem.

9. Postaw na wychowanków

Szczególnie, jeśli przed sezonem zostali mistrzami Europy. Gdyby kilka lat temu zacząć wymieniać gwiazdy Barcelony Xaviego i Iniestę łatwo można by przeoczyć, ewentualnie wymienić ich gdzieś tam, w trzecim szeregu. Nikt z pewnością nie odmówiłby im umiejętności, jednak o sile drużyny decydowali inni: Ronaldinho, Eto'o, Messi, Deco... Dziś obaj są gwiazdami pierwszej wielkości, bez których trudno wyobrazić sobie zespół i z pewnością częściowo stało się tak za sprawą odczarowanej reprezentacji. Mistrzostwo Europy natchnęło obu niesamowitą pewnością siebie, dzięki której z zawodników owszem, znakomitych, ale jednocześnie rzadko biorących na siebie odpowiedzialność i nie potrafiących pociągnąć drużyny w najtrudniejszych momentach zmienili się w duet nie do powstrzymania. Szczególnie Xavi, wybrany najlepszym graczem mistrzostw niesamowicie dojrzał i stał się prawdziwym mózgiem drużyny. Pod względem bramek ustępuje tylko Messiemu, Eto'o i Henry'emu. Pod względem asyst jest bezkonkurencyjny.

10. Graj tak

A teraz już zupełnie na serio:

http://www.blaugrana.pl/news/1547/kamer ... klubu.html
Kameruński snajper trzecim strzelcem w historii klubu

Samuelowi Eto’o brakuje jedynie trzech goli, aby osiągnąć pułap 100 bramek w lidze strzelonych dla klubu. Kameruński snajper umieścił piłkę w siatce rywali aż 97 razy w 128 meczach ligowych w Barcelonie, co daje średnią 0.75 bramki na mecz. Dzięki temu jest on na trzecim miejscu w tabeli strzelców wszech czasów, które zajmuje z Mariano Martinem, grającym w barwach blaugrana w latach 40-stych.

Gorszy jedynie od Kubali i Césara

Tylko dwóch piłkarzy, Kubala oraz César Rodriguez, mają na koncie więcej strzelonych bramek dla Katalończyków. Ladislau Kubala umieścił piłkę w siatce rywali 131-krotnie, co daję mu drugą pozycję. Lider tabeli strzelców, César Ródriguez, strzelił 197 bramek w 287 występach ligowych zanim opuścił klub w 1955 roku.

Niezwykła skuteczność

Eto’o jest w tym sezonie na fali, zdobywając 19 bramek w 19 ligowych spotkaniach, co daje średnią 1 gola na mecz. Najlepsze mecze w jego wykonaniu to te przeciwko Almerii (hat-trick) oraz Valladoid (4 bramki). Jego kolejnym celem jest dobicie do magicznej granicy stu bramek. Będzie miał ku temu okazję w niedzielę, kiedy Barcelona zmierzy się z Racingiem.
\o/

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 27 sty 2009, 20:33

Jak juz Mentor wklejasz to moglbys wkleic opinie Steca :p

Jako ciekawostka - pewien bukmacher wyplaca juz pieniadze za nasze zwyciestwo w lidze.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hiszpania”