Brazylijczyk zadzwonił wczoraj po meczu do Toniego Morala, by dowiedzieć się o stan jego nogi. Okazało się, że „nie jest to groźny uraz”, ale najprawdopodobniej uniemożliwi on graczowi Racingu występ w najbliższym meczu z Realem Madryt.
„Nie chciałem mu zrobić krzywdy, ale już w momencie wślizgu było za późno, by cokolwiek zrobić. Od razu wiedziałem, że mocno go uderzyłem i i powiedziałem sędziemu, żeby przerwał grę, bo gracz Racingu wcale nie udaje” – wyjaśnił Dani.
Po tym jak Dani obejrzał piątą w tym sezonie żółta kartkę, za symulowanie faulu w polu karnym, będzie musiał pauzować w najbliższym spotkaniu ligowym, ze Sportingiem na Camp Nou. Sam zainteresowany ma jednak nadzieję, że zostanie mu ta kartka anulowana. „Nie rzuciłem się tylko straciłem równowagę w wyniku zagrania rywala” – wyjaśnił.


