Tak czytam i czytam i gdybym nie był fanem PL to pomyślałbym, że w Anglii aż roi się od Hiszpanów, którzy stanowią o sile całej ligi. A tymczasem gwiazdą ligi jest Torres oraz Fabregas, który poważnej piłki uczył się właśnie na Wyspach. Alonso już dawno popadł w przeciętność, a Arteta to tylko solidny zawodnik jak na europejskie standardy. Arbolea to przeciętniak i nikogo dziwić nie może, że Benitez szuka zastępstwa i jednym z kandydatów jest...Glen Johnson.
Ciągle również czytam o wielkiej ilości klasowych Hiszpanów, czy to w obronie czy w pomocy. Przykładów brak, a za to co niektórzy wymagają, aby podawac przykłady wartościowych grajków słabszych drużyn PL. W końcu WY się czymś wykażcie, bo póki co czytamy same ogólniki, a konkretów brak.


