Co nie zmienia faktu, że Eboue zachował się jak ostatni frajer. Złapał żółtko za bezmyślne rozmowy z arbitrem, a potem w jeszcze głupszy sposób kopnął rywala wiedząc, że ma na koncie już kartkę i wiedząc, że gramy już bez Adebayora. Jak dla mnie szczyt debilizmu z jego strony i mam nadzieje, że prędko go na boisku nie zobaczymy.Logan pisze:Eboue..... Wiadomo, ze w Premier League jest kilku skur****** - K. Davies, Scholes, Modrić etc. dlatego trzeba uważać z nerwami podczas meczu z ich drużynami.
Mecz bardzo słaby w naszym wykonaniu. Środek pola zdominowany przez Spurs. Denilson i Song tak słabo, że aż szkoda o nich pisać. Nasri próbował szarpać, ale sam nic nie ugra. Robin znacznie poniżej oczekiwać, bo jeden strzał to troszkę mało. Liczyłem na wejście Arshavina, ale widać Wenger po przerwie już tylko bronił remisu ... i gdyby nie Almunia w końcówce to by nie wybronił
Clichy nieźle chyba głowę rozciął



