Nie traktujcie tego wpisu jakbym chciał podważać rękę Adriano - ta była bezapelcayjna i gol zdobyty nieprawidłowo. Tak sie zastanawiałem wczoraj do drugiej w nocy, bo cos mnie gryzło. Juz wyjaśniam o co mi chodzi.
Widzę, że kibice Milanu próbują przez tą rękę kryć karykaturalne zachowanie swoich obrońców w tej sytuacji przy pierwszej bramce. Zapominacie, że Adriano w ogólnie nie był kryty i na 10 takich (piłka od Maicona marzenie) sytuacji większość klasowych zawodników wykorzystałaby wszystko. Mieliście trochę nieszcześcia, że arbiter uznał gola, ale o ile więcej farta że akurat Adriano tak niewyobrażalnie spratolił piłke marzenie. To nie było tak, że Brazylijczyk poprzez swoje zagranie uzyskał świetna pozycje czy dzięki ręce siegnał piłkę do której by normalnie nie dostał. On był tylko dopelnieniem akcji, która pokazała ze jednym klasycznym dośrodkowanie mozna zrobić z waszych obronców tata wariata. Poza tym nie zgadzam się, że mieliście olbrzymia przewagę. Byc może w posiadaniu piłki, ale dla osoby która ogląda tydzień w tydzień Inter żadnym zaskoczniem to nie było, szczególnie po uzyskaniu prowadzenia. Inter tak po prostu gra, w tym czują sie najlepiej i do tego dażyl. Inter narzucił swój styl gry - mielibysmy problemy gdyby to Inter musiał narzucać tempo i grac atak pozycyjny. Zresztą najlepiej temu dowodzą sytuacje bramkowe. Gdyby Adriano wykorzystał to co powinien (zakładamy że arbiter nie uznaje gola), Stankovic nie zaczał filozofować gdy miał patelnie 3 metry od bramki to i tak dostalibyście mininimalnie czwórkę. Gol Pato, i świetna interwencja Julio po strzale Pippo to trochę mało jak na taaaaaką przewagę. Na marginesie Pippo za swojej frustracje po decyzjach sedziowskich powinien dostać zółtko. Całe szczęscie arbitrzy wytrzymali presje i nie dali się nabierać na lamenty Włocha.
Oczywiście jak patrzy sie z punktu widznia Arka i jego ksiażeczek to arbiter wypaczył wynik. Ja tez czuje pewien niedosyt i wolałbym sedzia nie mylił się takich czytelnych, łatwych sytuacjach do oceny (w TV było widać juz od razu). Możecie czuć sie skrzywdzeni, ale jeśli spojrzy się obiektywnie na sytuacje jakie miał Inter to powinniście też pamiętać o katastrofie w obronie i cieszyć sie z indolencji strzeleckiej Adriano (o piwie dla Abbiatiego też juz pisałem).



