Przegrywamy w bardzo słabym stylu. Trudno mi dziś kogokolwiek wyróżnić. Naprawdę złe zawody z naszej strony.
Pierwszy gol to wina Yaya, który nie upilnował De La Peny. Drugi to już zasługa Valdesa
Zdobyty gol dał nadzieje piłkarzom (i mi oczywiście), jednak nie udało się wyrównać. Brakło nie czasu, bo tego było b. dużo, ale pomysłu. Widać brak Iniesty.
Real goni, niezwykle efektowne zwycięstwo przy naszej porażce daje już "tylko" 7pkt przewagi.



